Kochani,
bardzo dziękuję wszystkim, którzy niepokoili się o mnie. Powiem szczerze, że nie myślałam, że aż tak długo mnie nie będzie na blogu.
Nic strasznego się nie dzieje. A nawet jest dobrze :) Jestem zdrowa, rodzina zdrowa, będę babcią, więc jeszcze do tego jestem szczęśliwa :))))))
Do tej pory uważałam, że czas biegnie szybciej, ale przecież ziemia kręci się tak samo szybko jak jeszcze dwa miesiące temu :))))) Więc wniosek z tego, że ja jestem wolniejsza. Latem doprowadzałam ogród do porządku, po zakończonych dwóch latach nauki. Teraz przede mną egzamin państwowy, więc intensywnie zakuwam.
Staram się nie wchodzić na bloga, bo logowanie grozi całkowitym brakiem poczucia czasu, którego teraz dość mi potrzeba.
Zaglądam do Was bez logowania i podziwiam wszystko co tworzycie. Staram się być na bieżąco ;)
Jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję za troskę. Wracam po 16 listopada :)
Danusiu, w mailu pomyliłam datę :)
Do wirtualnego zobaczenia wkrótce :)
O mnie
Witam wszystkich, którzy są ze mną, wszystkich którzy po cichutku zaglądają i wszystkich, którzy przyjdą tylko raz i nigdy nie wrócą. Cieszę się, że jesteście :)
Obserwują:
sobota, 29 października 2016
niedziela, 9 października 2016
Epitafium dla Danusi
Smutne chwile gdy odchodzą nasi przyjaciele, zawsze są w nieodpowiednim momencie.
Danusiu,
świat się nie zatrzymał z chwilą ustania bicia Twojego serca...
nadal pędzi do przodu gnany swoim czasem...
jednak została pustka, której nikt nie będzie potrafił zapełnić.
Odeszłaś od nas, a Bóg powitał Cię szeroko otwartymi ramionami, tak szeroko, jak szeroko były otwarte ramiona Twoich kominiarczyków.
Spoczywaj w spokoju...
poniedziałek, 22 sierpnia 2016
Pofilcowałam sobie :)
Witajcie :)
bardzo wszystkim dziękuję za odwiedziny, choć mało mnie na blogu ostatnio. Cieszy mnie lato i ogród, a robótkowo nie bardzo mam co pokazać. Na szydełku nadal robi się obrus na duży stół, więc tak szybko nie skończę. Dobrze będzie jak skończę przed Wielkanocą ;)
Ostatnio kupiłam sobie nowe igły do filcowania, miałam więc pretekst do zrobienia sobie przerwy od szydełka. Spróbowałam filcować różnymi grubościami i teraz już zaczynam "łapać" o co w tym chodzi.
Po pierwszym kwiatku na sukience koleżanki, zrobiłam sobie jeszcze na bawełnianej bluzce małego kwiatuszka. Potem wyprałam w pralce. Nic mu się nie stało :) A teraz nie mogę znaleźć zdjęcia, więc wkleję przy okazji.
Mam czarny dzianinowy długi cardigan. Lubię długie cardigany, ale nie koniecznie czarne. Raz kozie śmierć, wzięłam go na warsztat. I powiem szczerze, jestem zadowolona :) Jak na pierwszy raz, dość spory motyw wyszedł mi jako tako :)
Jak teraz patrzę, to jeszcze coś na górę muszę dofilcować, żeby było bardziej dokończone :)
Filcowanie mi się podoba, będę ćwiczyć nadal. A wasze opinie wezmę sobie do serca, nawet te krytyczne :)
Do następnego :)
bardzo wszystkim dziękuję za odwiedziny, choć mało mnie na blogu ostatnio. Cieszy mnie lato i ogród, a robótkowo nie bardzo mam co pokazać. Na szydełku nadal robi się obrus na duży stół, więc tak szybko nie skończę. Dobrze będzie jak skończę przed Wielkanocą ;)
Ostatnio kupiłam sobie nowe igły do filcowania, miałam więc pretekst do zrobienia sobie przerwy od szydełka. Spróbowałam filcować różnymi grubościami i teraz już zaczynam "łapać" o co w tym chodzi.
Po pierwszym kwiatku na sukience koleżanki, zrobiłam sobie jeszcze na bawełnianej bluzce małego kwiatuszka. Potem wyprałam w pralce. Nic mu się nie stało :) A teraz nie mogę znaleźć zdjęcia, więc wkleję przy okazji.
Mam czarny dzianinowy długi cardigan. Lubię długie cardigany, ale nie koniecznie czarne. Raz kozie śmierć, wzięłam go na warsztat. I powiem szczerze, jestem zadowolona :) Jak na pierwszy raz, dość spory motyw wyszedł mi jako tako :)
Jak teraz patrzę, to jeszcze coś na górę muszę dofilcować, żeby było bardziej dokończone :)
Filcowanie mi się podoba, będę ćwiczyć nadal. A wasze opinie wezmę sobie do serca, nawet te krytyczne :)
Do następnego :)
czwartek, 11 sierpnia 2016
Sierpniowe lody u Danutki
Witajcie :)
Cieszę się z nowych obserwatorów i również serdecznie witam Dankę oraz właścicielkę bloga bestalencieblog, Anię.
Dziś czas na lody. Kto się bawi, ten wie o co chodzi, a kto nie wie, to podaję linka do Danutki.
Pomimo wakacyjnego czasu, zabawa trwa, więc warto zajrzeć do Danusi i podjąć wyzwanie :)
Ja przygotowałam lodową kartkę. Nie wiem dlaczego mnie te karteczki prześladują. No, może trochę wiem. Szydełko zajęte jednokolorowym kordonkiem, wielokolorowych serwetek nie lubię, więc karteczki są w sam raz. Na tę okoliczność nawet nauczyłam się czerpać papier, ale o tym innym razem, bo póki co, koncepcji na niego nie mam wcale :)
Żeby stało się zadość, najpierw banerek.
Lody lubię, pod warunkiem że są bakaliowe albo owocowe. Żadnych tam brązowych nie jadam. A karteczka waniliowo, czekoladowo, truskawkowa z kapką pistacji.
I to właściwie tyle.
Za oknem pokazuje się słoneczko, wreszcie przestało padać. Mogłoby w końcu być to lato, bo mi mączniak zaczyna floksy zjadać. A zjadł już wszystkie trzy monardy i wiciokrzewa.
Do następnego Kochani, papa :)
Cieszę się z nowych obserwatorów i również serdecznie witam Dankę oraz właścicielkę bloga bestalencieblog, Anię.
Dziś czas na lody. Kto się bawi, ten wie o co chodzi, a kto nie wie, to podaję linka do Danutki.
Pomimo wakacyjnego czasu, zabawa trwa, więc warto zajrzeć do Danusi i podjąć wyzwanie :)
Ja przygotowałam lodową kartkę. Nie wiem dlaczego mnie te karteczki prześladują. No, może trochę wiem. Szydełko zajęte jednokolorowym kordonkiem, wielokolorowych serwetek nie lubię, więc karteczki są w sam raz. Na tę okoliczność nawet nauczyłam się czerpać papier, ale o tym innym razem, bo póki co, koncepcji na niego nie mam wcale :)
Żeby stało się zadość, najpierw banerek.
Lody lubię, pod warunkiem że są bakaliowe albo owocowe. Żadnych tam brązowych nie jadam. A karteczka waniliowo, czekoladowo, truskawkowa z kapką pistacji.
I to właściwie tyle.
Za oknem pokazuje się słoneczko, wreszcie przestało padać. Mogłoby w końcu być to lato, bo mi mączniak zaczyna floksy zjadać. A zjadł już wszystkie trzy monardy i wiciokrzewa.
Do następnego Kochani, papa :)
poniedziałek, 1 sierpnia 2016
Sierpniowe kartkowanie z Anią
Witajcie, witajcie :)
Dziś jestem w pierwszy dzień kartkowej zabawy u Ani.
Wcześnie? No, wcześnie :) Ale jak już kiedyś miałam rozgrzane żelazko, zapas serwetek i kartoników, więc przypalałam wszystkie po kolei. Na dziś, jak znalazł :) Karteczki są bardzo proste, właściwie prawie surowe. Jednak przeglądając te kartoniki doszłam do wniosku, że przyklejone serwetki, same w sobie tak bardzo mi się podobają, że nie mam serca ich zasłaniać dodatkowymi ozdobnikami. Myślałam co prawda o delikatnych reliefach na brzegach, ale nie mam wprawy w operowaniu konturówką więc wolałam nie "upiększać" ;)
Do każdej karteczki dokleiłam tylko znacznik, żeby było wiadomo z jakiej jest okazji. Zatem na początek, baner do zabawy. Na karteczkach w sierpniu miały znaleźć się
Karteczki, które wykonałam mają jeszcze środek który wyklejony jest drugą warstwą tej samej serwetki.
Teraz już przechodzimy do sedna sprawy. Świeca, żonki, listek - są :)
A tak wyglądają środki karteczek
I jeszcze kolaż dla Ani
Buuuuuuuuu, nie ma jeszcze u Ani żabki. Ale jestem najpierwsza :)))))))))))))))))))))))))))))))))
Dziś jestem w pierwszy dzień kartkowej zabawy u Ani.
Wcześnie? No, wcześnie :) Ale jak już kiedyś miałam rozgrzane żelazko, zapas serwetek i kartoników, więc przypalałam wszystkie po kolei. Na dziś, jak znalazł :) Karteczki są bardzo proste, właściwie prawie surowe. Jednak przeglądając te kartoniki doszłam do wniosku, że przyklejone serwetki, same w sobie tak bardzo mi się podobają, że nie mam serca ich zasłaniać dodatkowymi ozdobnikami. Myślałam co prawda o delikatnych reliefach na brzegach, ale nie mam wprawy w operowaniu konturówką więc wolałam nie "upiększać" ;)
Do każdej karteczki dokleiłam tylko znacznik, żeby było wiadomo z jakiej jest okazji. Zatem na początek, baner do zabawy. Na karteczkach w sierpniu miały znaleźć się
Karteczki, które wykonałam mają jeszcze środek który wyklejony jest drugą warstwą tej samej serwetki.
Teraz już przechodzimy do sedna sprawy. Świeca, żonki, listek - są :)
A tak wyglądają środki karteczek
I jeszcze kolaż dla Ani
Buuuuuuuuu, nie ma jeszcze u Ani żabki. Ale jestem najpierwsza :)))))))))))))))))))))))))))))))))
wtorek, 26 lipca 2016
Dla Ań i Hań
Witajcie :)
Muszę zrobić malutki przerywnik pomiędzy kartkowymi postami. Ja przecież nie karteczkowa jestem, a trzy ostatnie posty tylko o karteczkach...
Wracam więc do mojej tytułowej techniki, szydełka.
Zamierzyłam sobie obrus na duży stół techniką siatkową. Temat dopiero zaczęłam, ale może w rok się uporam. W między czasie powstały drobniejsze rzeczy, przeznaczone na prezenty lipcowych solenizantek, których mam w dość licznej ilości. Mama, chrzestna mama, bratowa, koleżanki - wszystkie Anki - Hanki :) Oczywiście nie wszystkie moje Anie-Hanie są wielbicielkami tego typu drobiazgów, ale dla części z Nich się postarałam :)))))
Ponieważ właśnie Ań i Hań mam najwięcej naokoło siebie, dlatego też o ich imieninach pamiętam :)
A spod szydełka wyszły takie oto prace
Pozdrawiam Was serdecznie, życzę spokojnych dni i do następnego :)
Muszę zrobić malutki przerywnik pomiędzy kartkowymi postami. Ja przecież nie karteczkowa jestem, a trzy ostatnie posty tylko o karteczkach...
Wracam więc do mojej tytułowej techniki, szydełka.
Zamierzyłam sobie obrus na duży stół techniką siatkową. Temat dopiero zaczęłam, ale może w rok się uporam. W między czasie powstały drobniejsze rzeczy, przeznaczone na prezenty lipcowych solenizantek, których mam w dość licznej ilości. Mama, chrzestna mama, bratowa, koleżanki - wszystkie Anki - Hanki :) Oczywiście nie wszystkie moje Anie-Hanie są wielbicielkami tego typu drobiazgów, ale dla części z Nich się postarałam :)))))
Ponieważ właśnie Ań i Hań mam najwięcej naokoło siebie, dlatego też o ich imieninach pamiętam :)
Wszystkim
Annom, Hannom, Aniom i Haneczkom
życzę spełnienia marzeń,
wielu radosnych chwil,
zdrowia
i wszelkiej szczęśliwości.
A spod szydełka wyszły takie oto prace
Zdjęcia kiepskie ale spieszyłam się, żeby wysłać przed ŚDM, bo z naszą PP mogą być w tych dniach problemy.
W komentarzach Marysia i Marzenka pytały o kotka. Zatem wklejam zdjęcia, które pokazują, że dobrze mu :)))))
W komentarzach Marysia i Marzenka pytały o kotka. Zatem wklejam zdjęcia, które pokazują, że dobrze mu :)))))
sobota, 23 lipca 2016
Lipcowe kartkowanie i kartkowe lody :)
Witajcie mili Goście :)
bardzo dziękuję za odwiedziny, pomimo tego, że mało mnie ostatnio na blogu. Zrobiłam sobie letni reset od internetu. Zaglądam do Was co rano i choć nie zawsze piszę, to czytam co u Was się dzieje.
Obecnie odprężam się urlopowo. Trzy tygodnie laby.
W Krakowie od poniedziałku, prawie godzina policyjna, ze względu na ŚDM, więc ja sobie w domku siedzę, w cichości i spokojności :)
Wpadałam, żeby wywiązać się z zabawy u Danusi i Ani. Bo to, że od kompa się odstawiłam, nie znaczy, że nic nie robię ;)
Pierwsze karteczki są na Anulkowe kartkowanie Kartki przez cały rok 2016
A to moje wariacje na zadane tematy
Wszystkie karteczki są robione z serwetek na żelazko. Na bazę baziowej kartki wykorzystałam szablon, pastę akrylową Crystal oraz pastę antyczną do cieni.
Dziękuję Danusi i Ani za kolejny miesiąc zabawy, bo dla nas to zabawa, a dla Nich to również ogrom pracy.
bardzo dziękuję za odwiedziny, pomimo tego, że mało mnie ostatnio na blogu. Zrobiłam sobie letni reset od internetu. Zaglądam do Was co rano i choć nie zawsze piszę, to czytam co u Was się dzieje.
Obecnie odprężam się urlopowo. Trzy tygodnie laby.
W Krakowie od poniedziałku, prawie godzina policyjna, ze względu na ŚDM, więc ja sobie w domku siedzę, w cichości i spokojności :)
Wpadałam, żeby wywiązać się z zabawy u Danusi i Ani. Bo to, że od kompa się odstawiłam, nie znaczy, że nic nie robię ;)
Pierwsze karteczki są na Anulkowe kartkowanie Kartki przez cały rok 2016
A to moje wariacje na zadane tematy
Wszystkie karteczki są robione z serwetek na żelazko. Na bazę baziowej kartki wykorzystałam szablon, pastę akrylową Crystal oraz pastę antyczną do cieni.
***
Druga zabawa to Cykliczne kolorki u Danutki
Mam nadzieje, że mnie Danusia nie zlinczuje, że opisuję w jednym poście obie zabawy.
Lipcowe kolorki dały nam możliwość wielokolorowości.
Ponieważ na szydełku miałam akurat jednokolorowe serwetki, więc powstała kolejna karteczka okazjonalna. Z lodów wybrałam waniliowe, truskawkowe i pistacjowe.
***
I jeszcze na koniec kolaż dla Ani
Pozdrawiam Was serdecznie, nie wiem kiedy znów się tutaj pojawię, ale postaram się :)))))
Pa.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






