Witam wszystkich, którzy są ze mną, wszystkich którzy po cichutku zaglądają i wszystkich, którzy przyjdą tylko raz i nigdy nie wrócą. Cieszę się, że jesteście :)

Obserwują:

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie-pokrowiec na kolumnę. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie-pokrowiec na kolumnę. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 lipca 2014

Kolejne próby decu i pokrowiec na kolumnę.

Na samym początku witam bardzo serdecznie nowe obserwatorki: Agę, Anię, Bożenę, Natalię i To Tylko Ja. Bardzo się cieszę, że dołączyłyście do mojego bloga, proszę rozgoście się i komentujcie, co Wam się podoba, a co nie :)

Pogoda od trzech dni jest niesprzyjająca do pracy w ogrodzie. Ale dobrze, że pada, podleje zmęczone upałem rośliny. Pada deszcz równiutki, rzęsisty i gruby. Nie ma wiatru. Tylko juki w cienistym zakątku przewróciły się pod wpływem deszczowej wody w dzwonkach kwiatowych.

Pozbierałam się po niepowodzeniach zdrowotnych i dokończyłam skrzyneczkę na klucze. Zdjęcie nie jest powalające, ale nie zrobiłam go przed zawieszeniem. Teraz skrzyneczka wisi w przedpokoju pod lampą i odbija się od niej światło, a jak lampa się nie świeci to jest za ciemno. Tak tylko pokażę jak mniej więcej wygląda.

To najlepsze ujęcie ;) Pierwszy raz duży motyw mi się nie pomarszczył :)
Dziś też uszyłam pokrowce na kolumny głośnikowe. Jak wiecie, mamy koty. Koty lubią drapaczki, a w siateczkę na kolumnie tak fajnie wbija się pazurki. Kolumny dostały więc ubranka, bo nasz dom jest kocim domem i w miarę możliwości dostosowujemy sprzęty w taki sposób, żeby wszyscy byli zadowoleni :) Pokrowce kolorystycznie pasują do pokoju, są wykonane z flaneli.


I to właściwie tyle. Tęsknię za upałem i słońcem, choć wiem, że deszcz jest bardzo potrzebny.
Na koniec jeszcze jedna z moich róż, pancerny egzemplarz, który przeszedł przesadzanie i kilkukrotne koszenie kosiarką (niechcący oczywiście). Teraz, w spokojnym miejscu pokazuje na co ja stać.

Przesyłam Wam jej słodki zapach i życzę dobrej nocki :)