Witam wszystkich, którzy są ze mną, wszystkich którzy po cichutku zaglądają i wszystkich, którzy przyjdą tylko raz i nigdy nie wrócą. Cieszę się, że jesteście :)

Obserwują:

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poszewka na poduszkę. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poszewka na poduszkę. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 lipca 2016

Dla Ań i Hań

Witajcie :)

Muszę zrobić malutki przerywnik pomiędzy kartkowymi postami. Ja przecież nie karteczkowa jestem, a trzy ostatnie posty tylko o karteczkach...
Wracam więc do mojej tytułowej techniki, szydełka.
Zamierzyłam sobie obrus na duży stół techniką siatkową. Temat dopiero zaczęłam, ale może w rok się uporam. W między czasie powstały drobniejsze rzeczy, przeznaczone na prezenty lipcowych solenizantek, których mam w dość licznej ilości. Mama, chrzestna mama, bratowa, koleżanki - wszystkie Anki - Hanki :)  Oczywiście nie wszystkie moje Anie-Hanie są wielbicielkami tego typu drobiazgów, ale dla części z Nich się postarałam :)))))

Ponieważ właśnie Ań i Hań mam najwięcej naokoło siebie, dlatego też o ich imieninach pamiętam :)

Wszystkim 
Annom, Hannom, Aniom i Haneczkom 
życzę spełnienia marzeń, 
wielu radosnych chwil, 
zdrowia 
i wszelkiej szczęśliwości.

A spod szydełka  wyszły takie oto prace









 Zdjęcia kiepskie ale spieszyłam się, żeby wysłać przed ŚDM, bo z naszą PP mogą być w tych dniach problemy.

W komentarzach Marysia i Marzenka pytały o kotka. Zatem wklejam zdjęcia, które pokazują, że dobrze mu :)))))
 

Pozdrawiam Was serdecznie, życzę  spokojnych dni i do następnego :)



czwartek, 21 stycznia 2016

Najpiękniejsze poduszki świata

Nie mogę, nie mogę tego Wam nie pokazać. Dlatego pokazuję :)))))


Dusia, niedawno pokazała na "fejsie" poduchy, które uszyła (chciałam dodać linka, ale teraz nie mogę znaleźć), a ja padałam z zachwytu jak je zobaczyłam. I co? Dziś przyjechałam z pracy, a w skrzynce przesyłka w wielkiej kopercie. Wyciągam, patrzę na nadawcę i mało co nóg nie połamałam, tak pędziłam do domu :)))) Mam najpiękniejsze poduszki świata, zresztą sami zobaczcie :)





Zdjęcia trzy, bo na pierwszym widać obie siostrzane, prawie bliźniacze. Na drugim widać, jak pięknie są odszyte, a trzecie pokazuje jak cudownie prezentują się w moim pokoiku na uboczu :)))) Dwie radosne, kolorowe plamki, różane piękności.

Dusiu, jestem niesamowicie szczęśliwa. Nie wiem czym sobie na te prezenty zasłużyłam. Wszystkie podusie od Ciebie mam codziennie przed oczami,  a te dwie urzekają swoim kolorem, fakturą, wzorem i przede wszystkim Twoim Sercem.
Jeszcze raz  bardzo Ci dziękuję :)


poniedziałek, 18 stycznia 2016

Koronkowe poduszki

Witajcie Kochani :)

Bardzo wszystkim dziękuję za dostarczanie mi energii, która niewątpliwie będzie mi potrzebna, żeby wytrwać w karteczkowej zabawie. Bo, że namówiłyście mnie, to już w komentarzach pisałam. Zresztą, przecież to Wy będziecie te karteczki dostawać, to chyba wiecie co mówicie  :)))). Póki co, grzeję żelazko do produkcji kolejnych tekturek, bo na tym będę bazować. Tak sobie założyłam.

A dziś powrót do szydełka. Na jedno z cyklicznych wyzwań u Danutki, pokazywałam czekoladowe poduszki. Dziś kolejne dwie poleciały do koleżanki.
Robione kordonkiem Kaja15, szydełkiem 1,25. Spód jest w kolorze czekoladowym. Poszewki zasuwane na zamek, rozmiar 40x40.


I jeszcze zdjęcie na brązowym tle.


Mam nadzieję, że koleżance się spodobają :)
Przy kartkach dobrze się bawiłam, przy szydełku odpoczywam :)

***

Zima, śnieg, mróz, a lubię ciepło, lato i słońce, ale Eranka to już chyba lekko przegina ...


Na pergoli, jak co roku wisi karmnik dla ptaszków i słoninka. Batmankowi nie daje to spokoju i wciąż kombinuje jakby tu się dostać do tych dobroci :)


Ptaszki w tak zrobionym karmniku są bezpieczne, koty im krzywdy nie zrobią.

 Tyle na dziś, pozdrawiam Was serdecznie i do następnego :)


sobota, 16 stycznia 2016

Nie jestem karteczkowa :)))

Witajcie :)
Witam serdecznie na blogu Marille, white thread oraz Krysię M. Cieszę się, że postanowiłyście spędzić ze mną czas :)

Tytuł posta jest oczywisty. Mówiłam już nie raz i na niejednym blogu. Nowy rok jednak potrafi zaskakiwać i zaskoczył również mnie samą. Czym? Karteczkami :)
W poprzednim poście była kartka na Cykliczne Kolorki, a przy okazji robienia ozdobnych tekturek zrobiłam też trzy inne. I w ten sposób powstały karteczki na wyzwanie u Ani Iwańskiej
"Kartki przez cały rok 2016". 
Zapraszam wszystkich chętnych, którzy karteczki robią, bo warto. Ja raczej nie wytrwam w zabawie (patrz tytuł posta), ale pierwsze próby mam za sobą, więc co wyszło pokazuję. Nie ukrywam, że moją miłością jest szydełko i drutki i na pewno nie zostaną one zastąpione inną techniką. Nie mogę też na dzień dzisiejszy stwierdzić, że więcej kartek nie powstanie, póki co sprawę zostawiam otwartą :)

A zatem przystępuję do prezentacji moich "normalnych inaczej" karteczek okazjonalnych wraz z banerkiem tematycznym na styczeń 2016 :)






I jeszcze kolaż wszystkich trzech



Aniu, dobrze się bawiłam. Większą część czasu spędziłam na poszukiwaniu dodatków i rozklejaniu polepionych palców :) Karteczki włożyłam do pudełka, bo mimo braku finezyjności, szkoda mi poddać je recyklingowi :)

I to by było na tyle. Do następnego :)


poniedziałek, 9 listopada 2015

Listopad pod Egidą Czekolady

Zebrałam się w sobie wreszcie i postanowiłam skończyć tego posta. Zaczęłam go pisać jakieś pięć dni temu, ale wirus krążący naokoło mojej głowy, nie dawał za wygraną. Mam nadzieję, że został pokonany :)

Kolejny miesiąc zdrowych kolorów na blogu u Danusi rozlał się czekoladową słodkością. Myślałam o różnych owocach i warzywach, ale o czekoladzie nie pomyślałam. Pewnie dlatego, że jestem jednym z nielicznych dziwolągów co czekolady nie lubią. Nie lubię nic co zrobione jest z kakao. Nawet jako dziecko wolałam samo mleko, a najbardziej jak było z kożuchem. Zresztą mleko i kożuch na mleku uwielbiam do tej pory. Oczywiście, jak coś zawiera niewielkie ilości mlecznej czekolady, to zjem, choć zdarza mi się np. odłupywać czekoladowe boczki z Mieszanki Krakowskiej :)
Kolor gorzkiej czekolady uważam za ciepły i przyjazny. Co prawda nie ubieram się w brązy, bo wyglądam w nich jak jajko na miękko, ale dodatki do domu jak najbardziej mogą się u mnie pojawić. Warunek jest jeden, musi to być kolor głęboki, czekoladowy bez żadnych burych i szarych domieszek.
Kiedyś kupiłam sobie całe opakowanie kordonka Kaja, właśnie dla tej głębi czekoladowej. Powstało wtedy kilka rzeczy. Niektóre pokazywałam na blogu już wcześniej, a  dziś pokażę zaległe dwie prace.
Komplet poszewek na poduszki dla mojej Mamy.


Praca zawiera 100% czekoladowego kolorku, bo to co pod spodem, to się nie liczy.
Poszewki zgłaszam na Czekoladowe Wyzwanie :)


Jeszcze cały czas się zastanawiam nad carvingową pracą, jak to zrobić, żeby nie trzeba było palców z czekolady oblizywać ;)

Pozdrawiam Was i do następnego :)