Witam Was wszystkich :)
Pogoda dziś wieczór już się popsuła, jest chłodniej, kropi deszcz. Ale przecież deszcz jest potrzebny młodym roślinom. Zapowiada się deszczowy weekend, będzie czas na podgonienie z wyzwaniowymi pracami u Danusi i u Ani.
Póki co realizuję projekt "udomowienia" wnętrza przyczepy kempingowej. Mam całkowitą dowolność w działaniu i to mi bardzo odpowiada. Co z tego wyjdzie, zobaczę za kilka tygodni. Na pierwszy ogień poszło oświetlenie.
Po oczyszczeniu, szlifowaniu, malowaniu uszyłam abażur, który wykończyłam szydełkową taśmą.
Plan był taki, żeby materiał nie był przylepiony do rantu. Jest ściągany i można go prać.
Teraz będę pracować nad zasłonkami i firankami.
I to właściwie tyle z prac robótkowych. Ogród był ważniejszy.
Lada chwila trysną śnieżną bielą Tawuły van Houtte'a
Forsycje mają swoje dni
Wszystkie rabatki zgrabione, spulchnione, odchwaszczone czekają na wiosenny deszczyk :)
O mnie
Witam wszystkich, którzy są ze mną, wszystkich którzy po cichutku zaglądają i wszystkich, którzy przyjdą tylko raz i nigdy nie wrócą. Cieszę się, że jesteście :)
Obserwują:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą abażur. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą abażur. Pokaż wszystkie posty
piątek, 8 kwietnia 2016
Subskrybuj:
Posty (Atom)