Witam serdecznie wszystkich zaglądających oraz nową obserwatorkę
Edyta-Sylwia, proszę rozgość się :) Dziękuję Wam bardzo za wszystkie komentarze pozostawione pod moimi postami. Swojego bloga zaczynam przeglądać zawsze od poczty gmail, gdzie wyświetlają mi się wszystkie Wasze słowa.
Jak wiele osób wie, na blogu
Danutki trwa zabawa w kolorki. Wrześniowym kolorem jest zestaw który wywołał u mnie lekką konsternację...
...a propo's
konsternacji
Żona pyta męża: co to jest konsternacja?
- Odpowiem ci na przykładzie- mówi mąż- Wyobraź sobie, że przychodzisz wcześniej do domu i widzisz mnie w łóżku ze swoją najlepszą przyjaciółką. To co czujesz to właśnie konsternacja.
Wieczorem do żony przychodzi sąsiadka i pyta, czy ta dowiedziała się co to znaczy konsternacja.
Na to żona tłumaczy sąsiadce:
- Wyobraź sobie taką sytuację: mój mąż przychodzi wcześniej do domu i zastaje mnie w łóżku ze swoim najlepszym przyjacielem. To co wtedy czuje, to właśnie konsternacja.
- Nie kochanie - wtrąca się do rozmowy mąż - to co powiedziałaś to nie konsternacja, tylko zwykłe kur..*
Ale wracając do tematu kolorów, to najpierw wkleję banerek mojego zestawienia kolorystycznego.
Otóż kolor oliwkowo-żółto-czarny to w ogóle nie jest zestawienie kolorystyczne, które w jakikolwiek sposób przemawiałoby do mnie pozytywnie. Pierwsza moja myśl - oliwkowa serweta, ale te dodatki??? Żółty, czarny??? Co ja zrobię z zielono-czarną serwetką???
Tak to jest, jak się człowiekowi na czymś mózg zawiesi :))))))))))))))
Po kilku dniach, całe szczęście, mi się odwiesił. Przecież oprócz serwetek jest jeszcze kilka rzeczy, które mogę zrobić. A że lubię rzeczy praktyczne i oliwę z oliwek złapałam za butelkę i pędzle. Tak właśnie powstała oliwkowa butelka na oliwę z oliwek.
Czy jest wystarczająco oliwkowo-żółta, oceni Wyzwaniowa Szefowa, czyli Danutka.
Kolor, jak już pisałam nie mój zupełnie. Nie mam nic oliwkowego w szafie ani w wystroju domu. Natomiast uwielbiam oliwki i jem je jako przekąskę w taki sam sposób w jaki inni jedzą jabłka :)
To tyle na dziś, czekam na ocenę Danusi, a następny mój post znów będzie chwalipięcki :))))
Do następnego :)