O mnie

Moje zdjęcie

Kilka lat temu z serca Małopolski przeprowadziłam się na wieś. Teraz to moje spokojne podkrakowskie gniazdo :)
Dzieci odchowałam, mogę się zająć tym co lubię: druty, szydełko, a dzięki ludziom których spotkałam poznaję inne techniki rękodzieła.
Moje wielkie marzenie?  Umieć malować... niespełnione niestety ;)

Kontakt ze mną: efkaraj@interia.eu

Witam wszystkich, którzy są ze mną, wszystkich którzy po cichutku zaglądają i wszystkich, którzy przyjdą tylko raz i nigdy nie wrócą. Cieszę się, że jesteście :)

Obserwują:

piątek, 23 maja 2014

Mini oczko wodne

Witajcie :)
Witam nowa obserwatorkę Wiolettę, miło Cie gościć i mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej.

Pogoda, słońce, ciepło, gorąco a ja mam zupełnie przypadkowo planowany urlop i już żałuję, że tylko tydzień, a nie dwa. Czas głównie spędzam w ogrodzie wciąż coś poprawiając, przekopując i przerabiając. Jak wiadomo ogród nigdy nie jest skończony, więc i mój od tej zasady nie odstaje.

W planach miałam powiększenie i rozbudowanie hostowiska pod lasem w cienistym zakątku. Dziś przyszły zakupione przeze mnie hosty. Muszę Wam powiedzieć, że otrzymane rośliny wprawiły mnie w szok. Podwójny szok. Nigdy nie kupiłam tak wielkich sadzonek w sklepie internetowym, nigdy też nie dostałam tak błyskawicznej przesyłki. Wczoraj zamawiałam rośliny i zrobiłam przelew, a dziś w południe zapukał do moich drzwi kurier. Sklep wybrałam z wielu ofert na necie i tylko dlatego, że w ofercie były wszystkie rośliny, które chciałam. Wybór okazał się strzałem w dziesiątkę i dlatego postanowiłam pochwalić sklep sadzawka.pl na stronach bloga.
Również kontakt z osobą sprzedającą jest bardzo dobry. Na zadane mailem pytanie, odpowiedź dostałam niemal od razu.Tutaj pełna oferta sklepu, który jak najbardziej polecam http://sadzawka.pl/.
A oto sadzonki, które otrzymałam:

Hosty mierzone od korzeni do końca liści mają wysokość od 40 do 70 cm oraz bardzo dobrze rozrośnięte bryły korzeniowe.

Irysy również mają bardzo duże bryły korzeniowe, pierwszy od prawej ma pąka kwiatowego :)



Iryski za tydzień pojadą w świat. Musiałam im zrobić chwilowe lokum. Na początku miałam w planach zadołowanie ich, jednak zupełnie nie wiedziałam gdzie, w której części ogrodu, na której rabacie? Upał nie pomaga w takich chwilach. Ponieważ są to rośliny lubiące wilgoć, zmieniłam plany i zabrałam się za zrobienie im baseniku. W taki sposób powstało mini oczko wodne, którym się pochwalę :)

Do zrobienia tego oczka potrzebne mi były:
Na początku sprawdziłam czy cebrzyk, jako że lata swoje ma, jest szczelny. Glinianym doniczkom, które czekały na swoją kolej do decupage'u sprawiłam kąpiel. W cebrzyku poukładałam kamienie, mimo tego i tak wszystkie cztery doniczki się nie zmieściły. Czwartą doniczkę, plastikową upchnęłam i na dno dałam agrowłókninę, aby nie wypłukiwała się ziemia.
Do doniczek powsadzałam irysy, a do cebrzyka nalałam wody. Skoro jest oczko wodne, to nie mogło zabraknąć platformy dla spragnionych upałem owadów.

Mnie się podoba, a Wam?
Buziole :)

24 komentarze:

  1. mnie sie podoba,fajnie to wymyslilas.pozdrawiam i buziaki...

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny pomysł:) Ja, co prawda nie mam ogrodu, ale pomysł jest super:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można też na balkon :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Pamiętam te wanienki, moja babcia ma nadal 2 :) kąpałyśmy się na dworze w nich. Bardzo ładne oczko wodne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez je pamiętam z czasów młodości. Były jeszcze duże balie zatykane korkiem :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Mini oczko wodne pięknie wyszło. Dziękuję za polecenie sklepu , zaglądnę i też sprawdzę ofertę. Pozdrawiam cieplutko i miłego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Marysiu za pochwałę :) Równiez miłego weekendu życzę :)

      Usuń
  5. Ewuniu mnie rowniez bardzo sie podoba ! Jestes bardzo pomyslowa !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Szymko,
      miłego wyjazdu :)

      Usuń
  6. Świetny pomysł na wykorzystanie takiej wanienki !!!
    Już dawno takiej u nikogo nie widziałem.
    Oczko wodne ładnie się prezentuje.
    Pozdrawiam i życzę miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, wanienkę też chciałabym mieć. Były dłuższe i miały jeden koniec wyższy.
      Dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Ewcia nieźle sobie to wymyślilaś,fantastyczny pomysł .Też pamiętam te cynkowe czy jakoś tam wanienki,one są nie do zdarcia nie to co teraz ,pełno plastiku i trwałaość raczej mizerna.
    Miłego wypoczynku na urlopie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Danusiu po internetowym niebycie :) dziękuję :)

      Usuń
  8. Swietny pomysł. Też pamiętam takie wanienki.
    Pozdrawiam i życzę miłego odpoczynku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Teresko,
      równiez pozdrawiam i zyczę cieplutkiej niedzieli :)

      Usuń
  9. Kochana! Oczko bardzo ładne! Zrobiłaś je aby przytrzymać kwiaty przed dalszą wysyłką, myślę, że powinno już zostać na zawsze:) Woda w ogrodzie jest taka ważna:) Ptaki będą przylatywać aby się napić, będziesz miała ważki, a poza tym prześlicznie wygląda! A jeszcze jak zakwitną kwiaty!!! Będzie pięknie:)
    p.s. Chciałam Ci podziękować za to, że jesteś moją fanką i oddajesz głos na moje prace w Danusinych wyzwaniach:) Cmoki. Teraz jestem w UK, przyjechałam na dłużej, zdjęcia zabrałam ze sobą, myślę, że jakieś posty sklecę:) Pa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, muszę niestety oddać kwiatuchy koleżance, bo za nie zapłaciła, ale na pewno ceberek pusty nie zostanie bo i mnie się ta opcja oczka wodnego bardzo podoba :) Dokupię sobie tylko wodne roślinki i będzie cieszyc oczy i serce :)
      A skąd wiesz, że jestem Twoja fanką, jak głosowanie jest tajne? CBŚ, ABW i inne tajne służby działają? Już Ci kiedyś Aniu pisałam, że czekam na Twoje prace z niecierpliwością i zaciekawieniem i nie zawiodłam się ani raz :) Nabijam Danusi liczbę wejść w oczekiwaniu na Twoje naturalia :)
      Wypoczywaj u dzieci,ciesz się Nimi i wracaj do nas jak zatęsknisz :) Buziole mocne ślę :)

      Usuń
  10. oczko super a co do ptaków ich świergotu :( mam po 1i1/2 tygodniu w lesie naprawdę serdecznie dość już od 4 rano a okna nie zamkniesz bo można się udusić.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ninko, ponad 40 lat mieszkałam w Krakowie. W lecie na noc okna nie dało się otworzyć, bo auta, autobusy, rozbawiona zapijaczona młodzież... zdecydowanie wolę ptaszory :)

      Usuń
  11. Bardzo pomysłowe jest Twoje oczko wodne. Miałaś świetny pomysł, gratuluję. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję Beato, pozdrawiam również :)

      Usuń
  12. Oczko takie retro nieco - ale fajne. Miło czytać, że są sprawdzone sklepy w których można się zaopatrzyć. Zajrzę tam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ja mam wszystko w ogrodzie retro nieco :) Chcę mieć babciny ogródek :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy wpisany komentarz :) Są dla mnie bardzo ważne. Dzięki nim wiem, że to co robię, ma jakiś sens.