O mnie

Moje zdjęcie

Kilka lat temu z serca Małopolski przeprowadziłam się na wieś. Teraz to moje spokojne podkrakowskie gniazdo :)
Dzieci odchowałam, mogę się zająć tym co lubię: druty, szydełko, a dzięki ludziom których spotkałam poznaję inne techniki rękodzieła.
Moje wielkie marzenie?  Umieć malować... niespełnione niestety ;)

Kontakt ze mną: efkaraj@interia.eu

Witam wszystkich, którzy są ze mną, wszystkich którzy po cichutku zaglądają i wszystkich, którzy przyjdą tylko raz i nigdy nie wrócą. Cieszę się, że jesteście :)

Obserwują:

środa, 13 stycznia 2016

Białe jest białe

Witajcie Kochani.
Mam zaszczyt powitać wśród moich obserwatorów Czarną Damę. Myślę, że już wcześniej się Lidziu rozgościłaś, ale zapraszam nadal :)))

Macie jakąś moc i siłę sprawczą, żeby zachęcić człowieka do zrobienia czegoś, czego nie robił do tej pory. Czego nie robiłam? Kartek oczywiście. Spacerując sobie po Waszych blogach, karteczki podziwiam coraz piękniejsze. No i tak mnie podkusiło, a co tam, spróbuję.
Zachęcona różnymi  opiniami, jak to się je szybko robi, wzięłam klej, nożyczki, serwetki, koronkę i blok techniczny. Trochę tego mało, ale nic więcej do głowy mi nie przyszło. Natomiast pewne było tylko to, że karteczka będzie biała jak kokosowe wiórki :) Od razu wpisze się na styczniową zabawę u Danutki.
Jak mi szło? Ano przypomniałam sobie dlaczego w szkole na ZPT ( był taki przedmiot kiedyś) nie przepadałam za klejeniem. Zanim wszystko przykleiłam, miałam uklejone całe łapy, a magik klej przez następne dwie i pół godziny wylewał mi się z tubki... Sprawdziłam przed chwilką, wylewa się dalej... czy ktoś wie jak go zatrzymać????

Dobra nie zanudzam Was moją konsternacją nad tubką kleju. Banerek wieszam.


I karteczka :) Moja pierwsza, własna, minimalistyczna. Gwiazdka jest przyklejona po usztywnieniu. Można ja oderwać i powiesić na choince...chyba ;)


Na kartce z bloku nakleiłam serwetkę metodą na żelazko, resztę widać. Z tyłu jest kieszonka na bilecik z życzeniami.





Wiem, że to nie jest arcydzieło, ale spróbowałam, żeby nie było :)))))
Teraz lecę do Stefka, w końcu nie musi samymi cudami się otaczać. Niech się od czasu do czasu zaduma.



74 komentarze:

  1. No wiesz Ewciu, jestem zszokowana. Ty też wzięłaś się za karteczki? Nie wiem jak to działa, ale widzę, że całe to blogownie na ambit nam wjeżdża i wszystkie musimy spróbować wszystkiego. Jak tak dalej pójdzie to bedziemy działac w każdej dziedzinie, a co? Twoja karteczka, choc mimimalistyczna jak piszesz jest bardzo elegancka. Osobiście uwielbiam bialy kolor i dla mnie jest rewelacyjna. Buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu, dzięki tym ambicjonalnym zapędom, będę wiedziała do czego jestem stworzona, a do czego nie :))))))
      Tył za ciężki, zdecydowanie, teraz o widzę. Przydałaby się lżejsza koronka, albo kieszonka z tekturki w ten sam motyw :)
      Dziękuję Ci bardzo :)

      Usuń
  2. Masz rację Haniu hehe.
    Mnie kusi ale mąż mnie od tego odrywa... Spróbować kiedyś spróbuje
    Śliczną karteczkę Ewo zrobiłaś.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję Agatko, zobaczysz, przyjdzie i na Ciebie ;)
      Buziaki

      Usuń
  3. Pierwsze próby zawsze są najtrudniejsze . Brawo, że spróbowałaś. Karteczka wyszła bardzo ładna. Teraz polecą następne , powodzenia i pozdrawiam !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysiu, z tymi następnymi to tak ochoczo nie będzie raczej. To była taka próba na lajcie ;)
      Pozdrawiam i dziękuję Ci bardzo

      Usuń
  4. Jest prześlicznie eteryczna, taka delikatna. Uważam, że warto próbować nowych rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Powiem tak - kartek wcale nie robi się szybko, jak ktoś tak mówi, to albo kit wciska, albo ma już wszystko gotowe, za robienie kartki nie uznajemy końcowego etapu, czyli przyklejania do bazy, lecz proces od A do Z, a to trwa niestety . Ale Ty sobie poradziłaś, kartka jest taka Twoja ciut inna niż wszystkie, a białe jest białe, dla mnie super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa zapomniałam, zakręciłaś tubkę :) Na przyszłość, naciśnij tylko odrobinkę, reszta sama zacznie płynąć :)

      Usuń
    2. No właśnie płynie :))))))))))))))

      Usuń
    3. "kartka jest taka Twoja ciut inna niż wszystkie"

      Normalna inaczej, hahahaha

      Buziol Bożenko :)

      Usuń
  6. Zawsze najtrudniejszy pierwszy krok ale u Ciebie tego nie widać :) Wszystko co koronkowe jest cudne :)
    Pozdrawiam!
    martaimama.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ciężko było, ale jakoś poszło.
      dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  7. Jaka piękna. Uwielbiam taką właśnie kolorystykę i wszelkie koronki, gipiury. Kreatywna z Ciebie kobitka. Zazdroszczę. Pozdrawiam cieplutko Kaśka z http://nostalgicznyzakatek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ewuś a to mi piękna nowina,Ty też nie wytrzymałaś .Nie masz pojęcia jak się cieszę ,że takich nas niekarteczkowych jest już spora grupa,bo wzajemnie możemy się wspierać i mobilizować do dalszych działań.
    I zgadzam się z Bożenką ,ich tak szybko się nie robi ,szczególnie jak musimy wykombinować z tego co mamy .Ale to ten proces twórczy tak nas podkręca.Gdybym miała wszystkie gotowe elementy i tylko przyklejać ,pewnie bym się za kartki nie wzięła.A tak sobie tnę tymi nożyczkami,dziurkaczami ,przykładam i obmyślam plan działania.
    Jeju rozgaduję się a tu przecież muszę napisać najważniejsze,że karteczka śliczna.Już sama gwiazdka i koronka przykuwa moją uwagę a jak sama papier machnęłaś to masz u mnie 6 z plusem.
    Buziaki kochana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Danusiu, sama papier machnęłam :)))) Bo stwierdziłam, że to na pewno mi wyjdzie, reszta jest niepewnością.
      Dziękuję Ci serdecznie i pozdrawiam bardzo gorąco :)

      Usuń
  9. Ewciu ja jak echo po Danusi strasznie się ciesze , że wzięłaś się za karteczki , bo mam nadzieję że dołączysz i do mojej zabawy. Strasznie fajna ta twoja pierwsza karteczka wyszła. Tez w tym roku na święta wykorzystałam szydełkowe i frywolitkowe gwiazdki na kartke i bardzo mi się podobał efekt.A juz papier serwetkowy na żelazko świetna sprawa, zawsze możemy zrobic to czego potrzebujemy .
    Gratuluję udaego debiutu i czekam na 3 kolejne :-)
    Moje rady co do kleju :
    Wszystko co się da kleję na taśmę dwustronną - zaczynałam od takiej co sie ja kupuje w markecie budowlanym . Czysto bez paprania klejem , Super sie klei.
    Wszystko czego sie nie da na tasmę kleić - drobne elementy, koronki itp. kleje magikiem , ale najpierw wyciskam go nieco na zwykła pokrywkę od słoika, tubkę od razu zakręcam .
    Klej lepiej się klei jak jest trochę podeschniety. Do nakładania kleju używam wykałaczki lub bagietki do uszu.
    Pozdrawiam i czekam na Ciebie u siebie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Aneczko za te cenne rady. Powiem Ci w tajemnicy, że jak już wyciągnęłam to żelazko, folie i serwetki to machnęłam tez od razu róże, kurczaczki z pisankami i gwiazdę betlejemską, bo sobie pomyliłam temat u Ciebie i myślałam, że to ma być Boże Narodzenie :) No ale jak się sprężę, to jeszcze choinkę przykleję i może coś z tych tekturek kolorowych sklecę :) Ale wytrwania w zabawie nie obiecuję, bo jak mi się nie spodobają moje karteluszki, to i tak ich nigdy nikomu nie wyślę :)
      Na pewno na to pierwsze wyzwanie zrobię, moje własne, jak to Bożenka ujęła delikatnie i dyplomatycznie: takie moje ciut inne niż wszystkie :)))))))) I bardzo mi się to stwierdzenie spodobało.
      Buziam :*

      Usuń
  10. No nie wiem czy łatwo Magic puści tę gwiazdkę na choinkę ;) rym bardziej,że zgrabnie jej na tej kartce -świetny debiut, pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I kolejna przydatna rada, dziękuję Anito :)
      Mnie się jednak wydaje, że ona zdecydowanie lepiej by wyglądała na choince, więc następnym razem przykleję, tak jak radzi Ania, na taśmę dwustronną :)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  11. Świetnie! Dobrze jest poznawać nowe techniki. Twoja próba udana na 100 procent. Bardzo delikatna, leciuteńka, gwiazdkowa kartka. Bardzo mi się podoba :)
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję Bogusiu, bardzo się cieszę, że Ci się podoba :)
      Pozdrawiam gorąco :)

      Usuń
  12. Mnie też strasznie kuszą nowe techniki, które widzę na blogach. Karteczki już robiłam od czasu do czasu (tylko urodzinowe), tak samo jak i scrapbooking, bardzo to fajna praca, a koronki i inne szydełkowe motywy zawsze dobrze się tu sprawdzają:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że czas tak szybko leci, tyle jeszcze jest do spróbowania :)
      A przecież nie kończy się na próbowaniu, trzeba jeszcze doskonalić zdobyte umiejętności :)

      Usuń
  13. Ewciu, z karteczkami tak jest jak się spróbuje to nie można przestać :-)Stworzyłaś bardzo oryginalną i śliczną karteczkę i liczę na to, że nie ostatnią.
    Klej Magic jest świetny, zwykle kupuję ten z aplikatorem, a ten z dużym otworem to najlepiej też przebijać igłą. Mimo to potrafią wypływać. Staram się nakładać i od razu zakręcam tubkę. Czasem jak za dużo leci, to szybko usuwam chusteczką i od razu mocno zakręcam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kupiłam ten z aplikatorem Beatko. Zakręciłam go, żeby cały nie wypłynął, będzie na następne kartki gotowy do użycia :))))))
      Dziękuję Ci Beatko serdecznie :)

      Usuń
  14. Karteczka urocza:) Kartki robię na taśmie dwustronnej, a tubki magica trzymam w pionie w puszeczce z innymi klejami:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Anettko, zbieram wszystkie uwagi, są dla mnie bardzo cenne. Taśmę dwustronną posiadam, spróbuję :)
      Miłego wieczoru :)

      Usuń
  15. Śliczna karteczka, taka zimowa :) Bardzo udany debiut :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu :) Takie słowa od specjalistki piękna, to miód na moje serce :)

      Usuń
  16. Ewuniu,podziwiam Ciebie bardzo,bo ta technika kartek niestety nie dla mnie-moje nerwy odmówiły by mi posłuszeństwa, Zanim wszystko przykleiłabym, miałabym uklejone całe łapy, a magik klej przez następne dwie i pół godziny wylewał mi się z tubki to musiałabym skorzystać ze specjalisty;))))) Życzę powodzenia w tworzeniu kartek:Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))))))))))))))) Mi tez dużo nie brakowało Jadziu do wizyty ;))))))))))

      Usuń
  17. no to widzę Ewuniu, że my w ten sam deseń uderzyłyśmy :D
    też przygotowałam bazy do karteczek z serwetek, ale została mi jeszcze jedna nie wiem kiedy skończę tryptyk dla Ani:)
    Karteczka wyszła fajnie- jest bardzo oryginalna i wyjątkowa, bo własnoręcznie zrobiona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I cieszę się Reniu, że mamy ten sam pomysł. Tyle serwetek leży u mnie w szafce, nie mogą się przecież zmarnować :)
      Dziekuję i pozdrawiam :)

      Usuń
  18. Piękna karteczka 😊 podziwiam Twoją kreatywność! karteczki podobnie jak sutasz i papierowa wiklina to nie mój klimat, tym bardziej podziwiam😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, Gosiu, chyba też nie mój :))))))))))))))

      Usuń
  19. Ewciu minimalizm Twojej kartki jest uroczy. A zdobienia oryginalne. :-). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenko, minimalnie jest, bo inaczej nie mam pomysłu ;)
      Buziaki :*

      Usuń
  20. Oj wiele prac idzie do Danutki i każda piękna. Twoja kartka jest zniewalająca! Cudowna! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kartka skromna i elegancka. Zawsze lepiej mało niż za dużo.

    OdpowiedzUsuń
  22. Super kartka, bardzo mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajna pomysłowa karteczka pierwsze kroki zrobiłaś teraz to już z górki..czekam na następne:)))
    Pozdrawiam z zasypanego białym ogrodu :)))

    OdpowiedzUsuń
  24. Ewuniu, dziękuję Ci bardzo. Ja u Ciebie to czuję się już jak u siebie, ale dopiero nie dawno stwierdziłam, że nie wiem dlaczego, ale nie ma mnie wśród obserwujących? No i już jestem :)
    No świetnie że jesteś kolejną osóbka, która zaczyna kartkować bo wierzę, że na jednej kartce się nie skończy. Tym bardziej że wyszła bardzo fajnie, pomysł z kieszonką jaki oryginalny :)
    A co do kleju, to aż się uśmiałam, bo przed chwilą skończyłam kleić swoje kartki i mówię do męża "Czy ten klej zawsze musi się tak wylewać?" i widzę, że nie tylko ja mam ten problem... jak juz się dowiesz, jak to powstrzymać to koniecznie daj znać :) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękna kartka,taka śnieżkowa ;) gorąco pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Efciu Kochana moja, mnie się bardzo podoba ! najważniejsze, to jest tworzyć i mieć z tego satysfakcję ! Cudnie

    OdpowiedzUsuń
  27. Całkiem przyjemna karteczka :) pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
  28. Piękna kartka. Gratuluję debiutu.Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Debiut udany. Muszę i ja poczynić pewne próby. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  30. Do tej pory zrobiłam tylko jedną karteczkę ale no cóż ja nie karteczkowa . Tym bardziej podziwiam Twój debiut ... śliczna . Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo udany debiut i bardzo fajna karteczka :) Brawa za papier! A co do kleju, to ja jeśli mi ucieka ściskam delikatnie tubkę w drugą stronę, lub jeśli jest go już mniej odchylam zagiętą część - zasysa się powietrze i przestaje lecieć :) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  32. Fajna, śnieżna karteczka! :-) A na klej też nie mam sposobu, też zawsze jestem cała upaćkana i ćwierć tubki się wylewa samoistnie.... Pozdrawiam! :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Super debiut :) kartka piekna, delikatna i elegancka :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  34. Mnie też podoba się twoja debiutowa karteczka :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Kochana Ewuniu! Gratuluje super karteczka!Pierwsze koty za płoty, następne będą jeszcze lepsze. Czekam:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ewuś- całkiem ładnie wyszło! Nie poddawaj się a każda następna będzie coraz lepsza! Podziwiam gwiazdeczkę- sama nie umiałabym takiej zrobić! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  37. Samodzielnie zrobione karteczki mają inną wartość. Są przede wszystkim z sercem tworzone, ja tak sobie to tłumaczę. Rozumiem Cię, bo ja tez powoli próbuję karteczek i mozolnie mi to idzie. Twoja jest ładna i zachęcająca do dalszego karteczkowania. Pozdrowionka ślę:))

    OdpowiedzUsuń
  38. Ewciu Twoja karteczka jest świetna i tylko metodą prób i błędów możemy się czegoś nauczyć albo po prostu stwierdzić, że ta technika jest nie dla nas. Puki co próbuj jeszcze z tymi kartkami, bo jak to mówią pierwsze koty za płoty i ruszamy dalej.Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Piękna! Bardzo ciekawy pomysł i wykonanie!

    OdpowiedzUsuń
  40. Kartka śliczna,osobiście bardzo lubię minimalizm,a jeszcze z takimi dodatkami,a i papier sama robiłaś,po prostu super.Jeżeli chodzi o magika,to ja przekłuwam zawsze igłą i to dość cienką,leci wolniej,ale się nie wylewa,no i aplikator to bardzo dobra rzecz

    OdpowiedzUsuń
  41. Wspaniały debiut Ewuniu! Koronka dodaje finezji a pomysł z odklejaną gwiazdką fantastyczny. Myślę, że możesz z powodzeniem pomyśleć o kolejnych karteczkach.
    Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  42. No proszę, jednak to prawda aby "nigdy nie mówić nigdy".
    Jak na debiut to całkiem udana praca. Ja co prawda raczej za karteczki się nie wezmę, ale podziwiam tych co mają do nich cierpliwość. Tak więc chylę czoła...

    OdpowiedzUsuń
  43. Najgorzej jest zacząć, później jakoś samo wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  44. I to mi się w niej najbardziej podoba, że można odkleić i wykorzystać praktycznie, a nie po jakimś czasie całość wyrzucić :-)

    OdpowiedzUsuń
  45. Bardzo udany debiut. Ja karteczki robię od wielkiego dzwonu, ze scrapowych prac najbardziej lubię tagi. Zawsze miło jest próbować nowych rzeczy, a po wprawieniu się w nowej technice popatrzeć sobie od czego się zaczynało.

    OdpowiedzUsuń
  46. No i fajnie, że spróbowałas, bo efekt fajny:) i karteczka gotowa, a to rzecz przydatna:)
    Ja jak używam magika, to zakręcam go za każdym użyciem i wtedy jak odkręcę, od razu mi po troszku wylatuje. Dopiero jak przestaje sam wylatywać ściskam delikatnie tubkę i mam znowu automatyczne dozowanie;)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak też zaczęłam postępować z tym klejem Joasiu :)
      dziękuję :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy wpisany komentarz :) Są dla mnie bardzo ważne. Dzięki nim wiem, że to co robię, ma jakiś sens.