O mnie

Moje zdjęcie

Kilka lat temu z serca Małopolski przeprowadziłam się na wieś. Teraz to moje spokojne podkrakowskie gniazdo :)
Dzieci odchowałam, mogę się zająć tym co lubię: druty, szydełko, a dzięki ludziom których spotkałam poznaję inne techniki rękodzieła.
Moje wielkie marzenie?  Umieć malować... niespełnione niestety ;)

Kontakt ze mną: efkaraj@interia.eu

Witam wszystkich, którzy są ze mną, wszystkich którzy po cichutku zaglądają i wszystkich, którzy przyjdą tylko raz i nigdy nie wrócą. Cieszę się, że jesteście :)

Obserwują:

piątek, 8 stycznia 2016

Debiut

Witam Was serdecznie w nowym roku. Witam również moją nową obserwatorkę BasięF. Bardzo się cieszę Basiu, że mnie znalazłaś, rozgość się proszę i zostań z nami na dłużej :)

Ten post miał być przeznaczony na Cykliczne Kolorki u Danutki. Jednak gdy zrobiłam swoją pracę postanowiłam nie publikować jej w styczniowym wyzwaniu. Dlaczego? Bo biała dratwa szewska, wcale nie jest biała. "Biała" ma tylko w nazwie, w rzeczywistości jest lekko ecru, bardzo delikatnie, jednak do śnieżnej bieli kokosowych wiórków troszkę jej brakuje.
Mam jeszcze trochę czasu, banerek wisi, więc pewnie następny post napiszę na danutkowe wyzwanie :)

Dziś pochwalę się moim debiutem. Nowy rok zaczynam nową techniką, jakiej jeszcze na moim blogu nie było.
Pewnego dnia mąż przyniósł mi cztery duże szpule dratwy szewskiej, mówiąc: "patrz co znalazłem po tatusiu, na pewno ci się przyda". Szpule są w czterech kolorach: biały, szary, pomarańczowy,czarny i mają ze 25 lat :)))
Dratwa sobie leżała w szafce, czekając na swoją kolej. Wreszcie się doczekała. Plany miałam już od ubiegłego roku, gdy z Dorotką dokonałyśmy wymianki. Nie wiedziałam jak zacząć, jak zakończyć, ale wiedziałam, że jak juz zrobię, to wyjdzie to czego oczekuję :) Odwiedziłam wiele blogów, pooglądałam filmiki i tutoriale i mam! Swój pierwszy naszyjnik z naturalnie lnianych szewskich nici.



Naszyjnik jest mięciutki pomimo dratewskiej sztywności.

Teraz muszę coś wymyślić na wyzwanie u Danutki. Zrobiłam serię nowych gwiazdek, ale bombek, aniołków i gwiazdek chyba wszyscy mamy już dość :) Coś wymyślę ;)

Zatem, do następnego razu, papa :)


77 komentarzy:

  1. Zaskoczyłaś mnie Ewuś całkowicie, niby szydełkowe to cudo, a takie inne . Bardzo bardzo mi się podoba, wygląda lekko i nie wiem jak to zrobiłaś, ale cudnie jest i już ! Żeby tylko w szyjkę nie drapało, to będzie strzał w 10 !
    Cmok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożenko, ono mi się śniło po nocach i tak właśnie sobie je wyobrażałam :)
      Nitka nie drapie, jest lekko woskowana :)
      dziękuję :*

      Usuń
  2. I tak powinno być, Nowy Rok - nowa technika;) Pięknie namotałaś! Myślę że Stefanek by przełknął, ale Ty jesteś perfekcjonistką;) Poczekam na następną pracę;)
    Pozdrawiam Ewuś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu, ale tu raczej nie o perfekcjonizm chodzi, tylko o to ecru co już było w wyzwaniach. A białego nie było, no to jednak powinno być bielutkie :)
      Biała raczej na pewno będzie również debiutancka i wstawię ją niezależnie od tego jak mi wyjdzie :)))
      Buziaki :)

      Usuń
  3. Świetny ci wyszedł:) Zupełnie tak samo ci się skręca jak te moje, które kiedyś robiłam:) Każdy kto robił na szydełku dziwił się, że mi się skręcało i w zasadzie do dzisiaj nie jestem pewna, czemu tak wychodziło. Moze ty wiesz kiedy łańcuszek na szydełku się skręca, a kiedy wychodzi prosty? Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu, nie ukrywam, że gdy zaczęłam oglądać różne naszyjniki, to i Twój był na moim celowniku ( ciemno niebieski, prawda?). I ten skręt mnie zachwycił :) Wydaje mi się, że to zależy od sztywności nici z których robimy. Na kordonku wszystko wisiało luźno, na dratwie jest bardziej "wymuszone". Zauważyłam też, że jak ciaśniej przeplatałam sam koralik, łańcuszek robił się jeszcze bardziej pokręcony. Luźniejszy splot na koraliku, dawał prostszy łańcuszek. Może to tez zależy od sposobu skręcenia samej nitki.
      Pozdrawiam Cię cieplutko :)

      Usuń
  4. Ewuniu, piekny ten naszyjnik, bedzie jak znalazl do letnich sukienek:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kamillko, właśnie o lecie myślałam robiąc go :)
      Miłego weekendu :)

      Usuń
  5. Zachowaj część tych skarbów- pamiątek po ojcu dla następnych pokoleń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, gdy byłam młoda, pozbyłam się kilku, cennych dla mnie obecnie rzeczy po moich dziadkach. teraz żal, ale czasu się nie cofnie. Obecnie nic nie wyrzucam, wszystko ma w sobie swoją historię :)
      Buziaki :)

      Usuń
  6. Ewuniu po prostu mnie zatkało.Zanim zaczęłam czytać Twój post przyglądałam się zdjęciu i pomyślałam sobie" Ewa zrobiła coś z siatki na ryby:)) "Wielkie zaskoczenie,ale jest cudny!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jadziu, czyżbyś miała w domu wędkarza, lub sama wędkujesz? :)
      dziękuję Ci za te piękne słowa :)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  7. Bardzo udany debiut, piękny naszyjnik :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem u Ciebie Ewo pierwszy raz, ale już teraz wiem, że zagoszczę na dłużej. Zastanawiam się czy przypadkiem, nie jesteś czarodziejką bo przecież wyczarować takie cudo, nie każdy potrafi. Pozdrawiam cieplutko i serdecznie zapraszam do siebie Kaśka z http://nostalgicznyzakatek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, z racji wieku, to raczej czarownicą :)))))))))))))
      Ale bardzo się ciesze, że mnie znalazłaś, dziękuję Ci za ciepłe słowa i już zrobiłam pierwsze kroki po twoim cudnym pastelowym domku :)
      :*

      Usuń
  9. Ewuniu wcale to nie wygląda na debiut :D
    naszyjnik piękny i chyba będę musiała pomyszkować i poczytać co i jak :)
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Reniu. Z szydełkiem mi się łatwo dogadać, więc pewnie dlatego wyszło tak jak powinno :)
      Gorące uściski :)

      Usuń
  10. Super! Widziałam kiedyś podobny, czarny z czarnymi perełkami, na jakiś targach rękodzieła. Cena za to cudeńko była tak kosmiczna, że aż zapytałam, czy perły są prawdziwe;-) Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? To jestem zaskoczona, bo nakład pracy zupełnie niewielki:)
      dziekuję Marzenko i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  11. Oooo takie "nici " to ja widywałam u taty ,który był rybakiem :)
    Ale żeby coś tak pięknego mogło z tego powstać ,to nie miałam zielonego pojęcia ???
    Cudny naszyjnik :)Gratuluję pomysłu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo, to już drugi głos w sprawie rybołówstwa :)
      Pewnie jak bym z tych nici zrobiła sobie chustę, wyszła by siec rybacka :)
      dziękuję Beatko i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  12. Ewuś, wielkie brawa ! Jesteś niesamowicie zdolną osóbką, udziergałaś cacko, którego mogę Ci tylko pozazdrościć !
    Buziaczki i miłego weekendu !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Sabko za te słowa :)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  13. Udany debiut:) jest przepiękny.
    Mamy nowy rok i nowe możliwości :)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zamiast postanowień noworocznych Agatko :)
      Dziękuję bardzo :)

      Usuń
  14. Świetny naszyjnik! Bardzo udany debiut - z ciekawością czekam na kolejne prace:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama mam nadzieje, że jeszcze powstaną :)
      Dziękuję i również pozdrawiam

      Usuń
  15. Bardzo udany debiut . Naszyjnik prezentuje się wspaniale i fajnie , że nie jest sztywny. Pozdrawienia zasyłam !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję Marysiu, bardzo się cieszę, że Ci się podoba :)
      Buziaki :*

      Usuń
  16. No śliczny ten naszyjnik Ewuniu. Za diabła nie wiem jak to jest zrobione i pozostanę chyba w nieświadomości Jedno wiem wygląda super. Oby się równie dobrze nosiło jak wygląda.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba będzie się nosić fajnie, bo jest leciutki Aniu :) Na FB będę robic kursik, to zapraszam do pdglądnięcia :)
      Całuski :)

      Usuń
  17. Super debiut. Naszyjnik wyszedł fantastyczny! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Maksiu :)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  18. No piękny ! Widzę go w letniej marynarskiej stylistyce :)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go widzę ogólnie w letniej odsłonie :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałam usunąć komentarz, bo była niezliczona ilość literówek.
      Ależ Ewuniu cudny naszyjnik. Piekny do letniego ubranka, lekki jak obłoczek. Już sobie wyobrazam Ciebie (czarnowłosą) w tym naszyjniczku.
      Ech, ja chcę lato! Ale pomyslałam sobie, że do sweterka tez fajnie by wyglądał. Po prostu uniwersalny:)
      p.s. Ewciu, gdybys kiedys zawitała w moje strony, to serdecznie zapraszam. Brama do naszego ogrodu i domu stoi otworem. Lucy juz dwa razy mnie odwiedziła. Była przejazdem w moich okolicach. Zapraszam serdecznie. Ewa Jurewicz też miała mnie odwiedzić latem, ale rozchorowałam się wtedy i nie przyjechała. Bardzo żałuję.
      całuski, Ania.

      Usuń
    2. Aniu, ja też tęsknię do lata, do słońca, upałów, kolorów, zapachów...
      Dziękuję Aniu za zaproszenie i wierz mi, bardzo chciałabym się z Tobą spotkać.Ale na razie nie planuję żadnych dalszych wyjazdów z przyczyn rodzinnych.
      Dziekuję Aneczko i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  20. Ewo i ja cieszę się,że Ciebie znalazłam,na pewno się rozgoszczę u Ciebie i zostanę dłużej.
    Dziękuję za pomoc przy wzorze na bombkę,bardzo mi pomogłaś,jesteś wielka:)
    Gdyby nie ta bombka to nie poznałabym Ciebie :)
    Także dziękuję Tobie za odwiedziny na moim skromnym blogu :)
    Naszyjnik rewelacyjny bardzo mi się podoba,świetne wykorzystanie dratwy nie wpadłabym na ten pomysł :)
    Mnie zaś z Nowym Rokiem spodobało się szydełkowanie,tak więc będę dziergać,zobaczymy z jakim efektem...
    Pozdrawiam cieplutko Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Twoim skromnym blogu Basiu??? Toż to artyzm i mistrzostwo :)
      Szydełkowanie jest cudowne, decoupage zresztą też :)
      Myślę, że w przyszłe Święta BN, będziemy ogladać cudna choinkę u Ciebie :)
      Buziaczki :)

      Usuń
  21. Ewciu udał Ci się debiut. Naszyjnik wygląda bardzo delikatnie trochę kojarzy mi się z pajęczynką o poranku z kroplami rosy połyskującymi w słońcu.To pewnie przez te perełki. Mam nadzieje ,że ten debiut to tylko dobry początek. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenko, dziękuję bardzo :) Takie naszyjniki będę bardzo chętnie dziergać, bo spodobało mi się i na pewno to nie koniec :)
      pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  22. Och Efciu Kochana, stworzyłaś prawie dzieło ! Naszyjnik jest przepiękny ! Już widzę naszyjnik na letniej plaży, z deliatnym wiatrem i cudownym szumem fal...ach aż się rozmarzyłam. Pięknie Kochana, bardzo podoba mi się forma naszyjnika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten szum fal i plaża Szymciu.. tez się rozmarzyłam :)
      dziękuję Ci bardzo :)

      Usuń
  23. Ewuniu widzę że Twój mąż ma tak samo jak mój. Ciągle mi coś znajduje, bo "Ty to jakoś wykorzystasz" :) I rację miał Twój mężulek, wykorzystałaś i to w jaki fantastyczny sposób. Jak ktoś by mi powiedział co zamierzasz, to wydałoby mi sie to dziwne, a tu sie okazuje że można i że jakie cudeńka wychodzą. Prześliczny jest ten naszyjnik, taki oryginalny. Brawo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem nie to męczy Lidziu, bo znosi do domu mnóstwo rzeczy :) Ale jak na razie, wszystko się przydaje, albo...przyda :))))))))))))))
      Jak tylko wzięłam w ręce tę dratwę, to od razu pomyślałam o naszyjniku i pasku. Jeszcze paseczek i będzie komplet. A potem, to już czyste szaleństwo :)))
      Buziaki :*

      Usuń
  24. Ewuniu jestem pod wrażeniem. Naszyjniek z dratwy? Niegdy bym nie pomyślała, ze mozna! Jest prześliczny i wygląda na bardzo mięciutki. Chyle czoła. Jestes niesammowicie zdolną i kreatywną osóbką. Gratuluję. Buziaczki ślę i uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu, gdybyś ja wzięła do ręki, to by do Ciebie również przemówiła :) Myślałam tez o makramie, ale to cienizna...może kiedyś :)
      Całuski i pozdrawiam

      Usuń
  25. Piękny naszyjnik.Ciekawie wykonany,cudownie będzie wygladal na Twojej szyji. Ewuniu życzę Tobie więcej takich cudeniek.Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgosiu I witam Cię serdecznie :)

      Usuń
  26. Naszyjnik jest cudny !!! Bardzo udany debiut ! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Piekny i bardzo gustowny jak już dziewczyny pisały do letnich sukienek idealny, świetny debiut Ewuniu:) pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ja kocham lato Moniczko :)
      Dziękuję bardzo :)

      Usuń
  28. Naszyjnik świetny. Nigdy bym nie pomyślała, że z dratwy. Udany debiut.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teresko, zawsze myślałam, że dratwa jest sztywna, ostra i niewdzięczna, a tu się okazuje, że jest całkiem poddatna i lekko nawoskowana :)
      Dziękuję I pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  29. Robi wrażenie. bardzo lubię taką oryginalną biżuterię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się Ago podoba :)

      Usuń
  30. Pierwszy raz widzę coś takiego i jestem zachwycona!!! Naszyjnik jest niesamowity - zamotany, zamieszany, lekko chaotyczny ale w tym właśnie jego cały urok. Cudny!
    Przesyłam uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu, dziekuję bardzo:) Zamotał się sam tak jakoś :)
      Zdrowia życzę :*

      Usuń
  31. Wspaniały naszyjnik.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ninko :)))
      Również pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  32. Cudowny naszyjnik!!!Jetem pod wrażeniem!!!
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję Doni za te słowa :)
      pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  33. Śliczny wyszedł! Robiłam podobny, też ze sznurka (w kolorze sznurka), tylko nie szydełkiem. Ale szydełkiem też muszę wypróbować, bo efekt jest niesamowity:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, dziękuję :) Miałam dylemat, czy zrobić bez czy na szydełku, jednak ten wydaje mi się bardziej puszysty :)

      Usuń
  34. Cudowny naszyjnik :-) Bardzo mi się podoba :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu, bardzo wdzięcznie się go robi :)
      Miłego wieczoru :)

      Usuń
  35. Fajnie,że poznajesz nowe techniki.Naszyjnik przepięknej urody,będzie pięknie wyglądał do kreacji o każdej porze roku.
    Pozdrawiam serdecznie Lucy:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lucynko, spodobało mi się takie szydełkowanie koralikowe :)
      dziękuję :)

      Usuń
  36. Ewuniu, cudne rzeczy!! nie znalam tej techniki. efekt przecudny ponownie podziwiam Twojego meza, ze tak Cie wspiera w Twoich dzialaniach. Super!!

    OdpowiedzUsuń
  37. Ewuniu, naszyjnik jest zachwycający. Bardzo mi się podoba. Wygląda miękko, podejrzewam że świetnie się układa na szyi. Fajne jest w nim to, że będzie pasować teraz do swetrów jak również do letnich kreacji. Świetnie wyglądają te koraliki - jest ich w sam raz! Chętnie podejrzę jak to zrobiłaś, bo niby wiem, ale jak znam życie zawsze jest kilka sztuczek, które warto poznać :-)

    OdpowiedzUsuń
  38. Naszyjnik wygląda świetnie. Taki na większe, jak i na mniejsze wyjścia. Już go sobie wyobrażam przy jakiejś czarnej lub innej ciemnej kreacji. Rewelacja!!!
    Pozdrawiam serdecznie :-)
    Zapraszam też do siebie - http://marilles-crochet.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  39. Piękny naszyjnik ! Len uwielbiam, tym bardziej jestem oczarowana.
    Śle pozdrowienia - Ala

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie widzialm jeszcze czegos takiego,jednak mnie zachwyca.Podoba sie.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy wpisany komentarz :) Są dla mnie bardzo ważne. Dzięki nim wiem, że to co robię, ma jakiś sens.