O mnie

Moje zdjęcie

Kilka lat temu z serca Małopolski przeprowadziłam się na wieś. Teraz to moje spokojne podkrakowskie gniazdo :)
Dzieci odchowałam, mogę się zająć tym co lubię: druty, szydełko, a dzięki ludziom których spotkałam poznaję inne techniki rękodzieła.
Moje wielkie marzenie?  Umieć malować... niespełnione niestety ;)

Kontakt ze mną: efkaraj@interia.eu

Witam wszystkich, którzy są ze mną, wszystkich którzy po cichutku zaglądają i wszystkich, którzy przyjdą tylko raz i nigdy nie wrócą. Cieszę się, że jesteście :)

Obserwują:

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Pofilcowałam sobie :)

Witajcie :)
bardzo wszystkim dziękuję za odwiedziny, choć mało mnie na blogu ostatnio. Cieszy mnie lato i ogród, a robótkowo nie bardzo mam co pokazać. Na szydełku nadal robi się obrus na duży stół, więc tak szybko nie skończę. Dobrze będzie jak skończę przed Wielkanocą ;)
Ostatnio kupiłam sobie nowe igły do filcowania, miałam więc pretekst do zrobienia sobie przerwy od szydełka. Spróbowałam filcować różnymi grubościami i teraz już zaczynam "łapać" o co w tym chodzi.

Po pierwszym kwiatku na sukience koleżanki, zrobiłam sobie jeszcze na bawełnianej bluzce małego kwiatuszka. Potem wyprałam w pralce. Nic mu się nie stało :) A teraz nie mogę znaleźć zdjęcia, więc wkleję przy okazji.
Mam czarny dzianinowy długi cardigan. Lubię długie cardigany, ale nie koniecznie czarne. Raz kozie śmierć, wzięłam go na warsztat. I powiem szczerze, jestem zadowolona :) Jak na pierwszy raz, dość spory motyw wyszedł mi jako tako :)

Jak teraz patrzę, to jeszcze coś na górę muszę dofilcować, żeby było bardziej dokończone :)
Filcowanie mi się podoba, będę ćwiczyć nadal. A wasze opinie wezmę sobie do serca, nawet te krytyczne :)
Do następnego :)




czwartek, 11 sierpnia 2016

Sierpniowe lody u Danutki

Witajcie :)
Cieszę się z nowych obserwatorów i również serdecznie witam Dankę oraz właścicielkę bloga bestalencieblog, Anię

Dziś czas na lody. Kto się bawi, ten wie o co chodzi, a kto nie wie, to podaję linka  do Danutki.
Pomimo wakacyjnego czasu, zabawa trwa, więc warto zajrzeć do Danusi i podjąć wyzwanie :)
Ja przygotowałam lodową kartkę. Nie wiem dlaczego mnie te karteczki prześladują. No, może trochę wiem. Szydełko zajęte jednokolorowym kordonkiem, wielokolorowych serwetek nie lubię, więc karteczki są w sam raz. Na tę okoliczność nawet nauczyłam się czerpać papier, ale o tym innym razem, bo póki co, koncepcji na niego nie mam wcale :)

Żeby stało się zadość, najpierw banerek.


Lody lubię, pod warunkiem że są bakaliowe albo owocowe. Żadnych tam brązowych nie jadam. A karteczka waniliowo, czekoladowo, truskawkowa z kapką pistacji.


I to właściwie tyle. 
Za oknem pokazuje się słoneczko, wreszcie przestało padać. Mogłoby w końcu być to lato, bo mi mączniak zaczyna floksy zjadać. A zjadł już wszystkie trzy monardy i wiciokrzewa. 

Do następnego Kochani, papa :)

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Sierpniowe kartkowanie z Anią

Witajcie, witajcie :)

Dziś jestem w pierwszy dzień  kartkowej zabawy u Ani.
Wcześnie? No, wcześnie :) Ale jak już kiedyś miałam rozgrzane żelazko, zapas serwetek i kartoników, więc przypalałam wszystkie po kolei. Na dziś, jak znalazł :)  Karteczki są bardzo proste, właściwie prawie surowe. Jednak przeglądając te kartoniki doszłam do wniosku, że przyklejone serwetki, same w sobie tak bardzo mi się podobają, że nie mam serca ich zasłaniać dodatkowymi ozdobnikami. Myślałam co prawda o delikatnych reliefach na brzegach, ale nie mam wprawy w operowaniu konturówką więc wolałam nie "upiększać" ;)
Do każdej karteczki dokleiłam tylko znacznik, żeby było wiadomo z jakiej jest okazji. Zatem na początek, baner do zabawy. Na karteczkach w sierpniu miały znaleźć się


Karteczki, które wykonałam mają jeszcze środek który wyklejony jest drugą warstwą tej samej serwetki.
Teraz już przechodzimy do sedna sprawy. Świeca, żonki, listek - są :)




A tak wyglądają środki karteczek


I jeszcze kolaż dla Ani


Buuuuuuuuu, nie ma jeszcze u Ani żabki. Ale jestem najpierwsza :)))))))))))))))))))))))))))))))))

wtorek, 26 lipca 2016

Dla Ań i Hań

Witajcie :)

Muszę zrobić malutki przerywnik pomiędzy kartkowymi postami. Ja przecież nie karteczkowa jestem, a trzy ostatnie posty tylko o karteczkach...
Wracam więc do mojej tytułowej techniki, szydełka.
Zamierzyłam sobie obrus na duży stół techniką siatkową. Temat dopiero zaczęłam, ale może w rok się uporam. W między czasie powstały drobniejsze rzeczy, przeznaczone na prezenty lipcowych solenizantek, których mam w dość licznej ilości. Mama, chrzestna mama, bratowa, koleżanki - wszystkie Anki - Hanki :)  Oczywiście nie wszystkie moje Anie-Hanie są wielbicielkami tego typu drobiazgów, ale dla części z Nich się postarałam :)))))

Ponieważ właśnie Ań i Hań mam najwięcej naokoło siebie, dlatego też o ich imieninach pamiętam :)

Wszystkim 
Annom, Hannom, Aniom i Haneczkom 
życzę spełnienia marzeń, 
wielu radosnych chwil, 
zdrowia 
i wszelkiej szczęśliwości.

A spod szydełka  wyszły takie oto prace









 Zdjęcia kiepskie ale spieszyłam się, żeby wysłać przed ŚDM, bo z naszą PP mogą być w tych dniach problemy.

W komentarzach Marysia i Marzenka pytały o kotka. Zatem wklejam zdjęcia, które pokazują, że dobrze mu :)))))
 

Pozdrawiam Was serdecznie, życzę  spokojnych dni i do następnego :)



sobota, 23 lipca 2016

Lipcowe kartkowanie i kartkowe lody :)

Witajcie mili Goście :)
bardzo dziękuję za odwiedziny, pomimo tego, że mało mnie ostatnio na blogu. Zrobiłam sobie letni reset od internetu. Zaglądam do Was co rano i choć nie zawsze piszę, to czytam co u Was się dzieje.
Obecnie odprężam się urlopowo. Trzy tygodnie laby.
W Krakowie od poniedziałku, prawie godzina policyjna, ze względu na ŚDM, więc ja sobie w domku siedzę, w cichości i spokojności :)

Wpadałam, żeby wywiązać się z zabawy u Danusi  i Ani. Bo to, że od kompa się odstawiłam, nie znaczy, że nic nie robię ;)

Pierwsze karteczki są na Anulkowe kartkowanie Kartki przez cały rok 2016



A to moje wariacje na zadane tematy



Wszystkie karteczki są robione z serwetek na żelazko.  Na bazę baziowej kartki wykorzystałam szablon, pastę akrylową Crystal oraz pastę antyczną do cieni.

***

Druga zabawa to     Cykliczne kolorki u Danutki

Mam nadzieje, że mnie Danusia nie zlinczuje, że opisuję w jednym poście obie zabawy. 
Lipcowe kolorki dały nam możliwość wielokolorowości. 


Ponieważ na szydełku miałam akurat jednokolorowe serwetki, więc powstała kolejna karteczka okazjonalna. Z lodów wybrałam waniliowe, truskawkowe i pistacjowe.


 Dziękuję Danusi i Ani za kolejny miesiąc zabawy, bo dla nas to zabawa, a dla Nich to również ogrom pracy. 

***

I jeszcze na koniec kolaż dla Ani 


Pozdrawiam Was serdecznie, nie wiem kiedy znów się tutaj pojawię, ale postaram się :)))))
Pa. 

niedziela, 26 czerwca 2016

Czerwcowe kartkowanie

Witajcie :)
Wiedziałam, że karteczka jak karteczka, ale naleśniki z borówkami i ze śmietaną będą clou posta :)))))))
Dziękuję Wam za wszystkie ciepłe słowa, które zostawiacie.

U mnie właśnie przestało lać, wiać i schłodziło się z 33 do 18 st.C. Normalnie mi zimno... ubrałam sobie długie spodnie i bluzkę z długim rękawem. Ale domek sobie wietrzę, bo duszno było nieprzeciętnie.

Korzystając z pogody zupełnie nieogrodowej, uporam się z zabawą u Ani  


Na czerwiec Ania zpaodała takie tematy

Ostrokrzew, koszyczek,
motylek, sowa,
papierki, kleje 
i kartka gotowa 
To żeby nie marudzić i nie przedłużać, wstawiam swoje 




I cóż mogę dodać... "koń jaki jest, każdy widzi" 

A swoją drogą, czy wiecie, że to znane powiedzenie pochodzi z pierwszej polskiej encyklopedii powszechnej, którą napisał Benedykt Chmielowski ? No bo po cóż opisywać coś tak oczywistego :)))))
Buziaki Wam zostawiam i do następnego razu, papa

wtorek, 21 czerwca 2016

Jagodowe kartkowanie

Witajcie,
przepraszam, że nie odpisuję na Wasze komentarze. Jednak większość czasu spędzam albo w ogrodzie, albo przy szydełku. Chcę też zostawić jak najwięcej słów na Waszych blogach i na mój już nie starcza czasu. Ale cieszą mnie Wasze słowa niezmiernie i czytam zawsze każdy komentarz. Dziękuję Wam zatem bardzo, za to, że jesteście :)
Witam również bardzo serdecznie w swoich progach Elżbietę. Bardzo się ciesze, że postanowiłaś zaglądnąć, zapraszam na dłużej :)

Dziś miało być co innego, ale ponieważ w ubiegłym miesiącu nie zdążyłam z kolorkami u Danutki, więc nie będę odwlekać.

Jagody, po naszemu borówki, uwielbiam :) Najbardziej lubię w postaci musów i koktajli na jogurcie i śmietanie. Z naciskiem na słowo śmietana :)  Co do koloru, to też lubię taki śmietankowy jagodowy.  Ponieważ robiłam jeszcze na ten miesiąc karteczki, to zrobiłam przy okazji również jagodową. Wyszła tak jak wszystkie moje karteczki, ale narzekać nie będę, swoje możliwości znam.
Danusiu, bardzo minimalistyczna, choć bywało jeszcze bardziej, ale mam nadzieję, że zaliczysz :)))

Na obiad robiłam dziś naleśniki z borówkami. No i jak już zjedliśmy, to sobie o zdjęciach przypomniałam. Gapa ze mnie i tyle, bo choć te naleśniki mogłyby robić wrażenie obfitości ;) Ale do końca miesiąca jeszcze chyba coś z borówkami będę jadła :)))

Na tym kończę, za kilka dni znów się pojawię :)
papa :)