O mnie

Moje zdjęcie

Kilka lat temu z serca Małopolski przeprowadziłam się na wieś. Teraz to moje spokojne podkrakowskie gniazdo :)
Dzieci odchowałam, mogę się zająć tym co lubię: druty, szydełko, a dzięki ludziom których spotkałam poznaję inne techniki rękodzieła.
Moje wielkie marzenie?  Umieć malować... niespełnione niestety ;)

Kontakt ze mną: efkaraj@interia.eu

Witam wszystkich, którzy są ze mną, wszystkich którzy po cichutku zaglądają i wszystkich, którzy przyjdą tylko raz i nigdy nie wrócą. Cieszę się, że jesteście :)

Obserwują:

niedziela, 11 maja 2014

Opowieści z mchu i paproci

Ogród jaki jest każdy widzi... nie zawsze. Przechadzając się po ogrodzie lub siedząc z kawką w miejscach do tego przeznaczonych, podziwiamy plamy kolorowych rabat, upajamy się zapachami kwiatów i uspokajamy skołatane nerwy słuchając śpiewu ptaków i buczenia pszczół. Może pochylimy się czasem nad kępą kolorowych bylin, dotkniemy delikatnie płatków rozpostartych w słońcu i posłuchamy głosu ogrodu.
A ja uwielbiam te zakamarki, na które inni nie zwracają uwagi. Lubię przysiąść na pniu w cienistym zakątku i słuchając leśnych bajań przyglądać się na mistrzów tła. Niedoceniane, to właśnie one zamykają w swoich ramach piękno swoich większych towarzyszy. Mchy i paprocie.

Kopytnik

Wydawałoby się, że panuje tutaj ogólny nieład, ale nie,  każda roślinka ma swoje miejsce, swój czas i swoje zadanie do spełnienia. Może się rozwijać bez wytyczonych ściśle granic i sekatora.

Tojeść rozłogowa



Jasnota Gajowiec




Jest też malutki czerwony gościu wcinający z apetytem konwaliowe listki, ech... smacznego ci :)

Poskrzypka leśna


22 komentarze:

  1. Piekne fotki...natura jest piekna.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne fotki, niemal zapraszają do spaceru po takim tajemniczym ogrodzie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko maleńki fragment ogrodu Beatko, zagospodarowany tak, aby nic nie trzeba było w nim robić. Niech robi się samo :)
      Pozdrawiam gorąco :)

      Usuń
  3. Ewuś przepięknie uchwyciłaś na zdjęciach przyrodę ,kocham taką soczystą zieleń pełną nadziei .
    Szkoda,że pory roku tak szybko się zmieniają .
    Pozdrowionka Ewuniu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Danusiu, ja tez żałuję, że mamy tej zieloności zbyt mało w ciągu roku.
      Buziole przesyłam :)

      Usuń
  4. Extra zdjęcia :-)
    Pieknie napisałaś, aż tutaj lasem zapachniało :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znoszę pokrzypki ..rąbie mi lilje ...;P
    A zdjęcia i opowieści są świetne ...
    uwialbiam jak piszesz ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lucynko, Twoja to poskrzypka liliowa, ma czarny łepek. Moja to leśna, lilii nie wcina w ogrodzie i ma czerwona główkę. Po tych łepkach je można rozróżnić właśnie.
      Cieszę się, że Ci się podoba moje pisanie :)
      Całuję mocno :)

      Usuń
  6. Ten gosciu jest slodki :) Ja uwielbiam mech. Jest przesliczny i uwielbiam jego soczystosc i struktore. Od razu mi sie kojarzy jak w moiuch rodzinnych mazurskich lasach byl taki wszedzie magiczny mech kontrastujac z czerwonymi muchomorami <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, bardzo dużo mchu jest w lasach na Mazurach. U mnie nie mchowe lasy, raczej suche runo, ale muchomory rosną :)
      Pozdrawiam Szymko :)

      Usuń
  7. Piękne te leśne zakamarki. Też lubię takie miejsca chociaż piękne kolorowe rabaty nigdy mi się nie znudzą to prawdziwa uroda jest właśnie tam gdzie mało kto chce zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Luno. Jak robiłam zdjęcia, to żałowałam, że nie umiem robić takich zdjęć jak Ty.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Ja mogę sobie tylko pomarzyć o dużym ogrodzie pełnym zakamarków. Też chciałabym zaszyć się w jakimś zakątku, ale niestety - ogród mały, zakamarków brak, ale i tak cieszę się że jest.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bo to Aniu ważne, co nas cieszy :)
    Buziak :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Och, ja też tak lubię! Mój ogród jest nieuczesany i taki właśnie kocham. Mech rośnie wszędzie gdzie cień, lubię te miękkie poduszeczki i mech w trawie też lubię:) A paproci to mam mnóstwo:))) Ewciu, może sobie tak razem posiedzimy i popatrzymy na te dziko rozchodzące się roślinki? Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, bardzo chętnie spędzę z Tobą czas w cichych półdzikich zakątkach. Ja też kocham taki ogród, trawnik z mchem, fiołkami i stokrotkami. Koszę regularnie tylko trawę przy rabatkach kwiatowych, reszta to wszystko co może się w trawie pomieścić :)
      Pozdrawiam gorąco :)

      Usuń
  11. Piękna opowieść, tak jak piękne są mchy i paprocie. Paprocie zwłaszcza - mam do nich wielką słabość. :) pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczne zdjęcia i piękny opis.
    Poskrzypki nie lubię, bo niszczy też bączki cebuli i lilie.
    Cieplutko pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję Danusiu. Ja nie mam w ogrodzie cebuli ani lilii, w przeciwnym razie też bym jej nie lubiła :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy wpisany komentarz :) Są dla mnie bardzo ważne. Dzięki nim wiem, że to co robię, ma jakiś sens.