O mnie

Moje zdjęcie

Kilka lat temu z serca Małopolski przeprowadziłam się na wieś. Teraz to moje spokojne podkrakowskie gniazdo :)
Dzieci odchowałam, mogę się zająć tym co lubię: druty, szydełko, a dzięki ludziom których spotkałam poznaję inne techniki rękodzieła.
Moje wielkie marzenie?  Umieć malować... niespełnione niestety ;)

Kontakt ze mną: efkaraj@interia.eu

Witam wszystkich, którzy są ze mną, wszystkich którzy po cichutku zaglądają i wszystkich, którzy przyjdą tylko raz i nigdy nie wrócą. Cieszę się, że jesteście :)

Obserwują:

czwartek, 29 maja 2014

Hostowisko pod lasem

Witajcie Wszyscy moi goście :)
Za oknem pada deszcz, co jest plusem, bo do tej pory były tylko ulewy przez ostatnich kilka dni. Od jutra proszę o słoneczko :) Żeby było ciepło i miło i żeby moje koty znów mogły sie wylegiwac swobodnie gdzie chcą, o tak




To były cudowne dni mojego majowego urlopu. Urlopu pod znakiem ogrodu. W poprzednim poście pisałam o zakupionych funkiach. A kupiłam je, ponieważ postanowiłam sobie zrobić pod lasem hostowisko. Nie będzie to jakaś wielka rabata, a raczej hostowy szpaler, który zakończy granice mojego ogrodu. Prawą stronę działki zajmuje Cienisty Zakątek, w którym zmian nie przewiduję. tam maja się tylko rozrastać te rośliny, które zostały zasadzone kilka lat temu.

Druga strona ogrodu jest jeszcze niezagospodarowana do końca. Najpierw myślałam o szpalerze hortensji, jednak wole mieć rośliny zróżnicowane. Tak, aby o każdej porze roku zdobiły to miejsce.
Posadziłam więc moje hosty, a pomiędzy nie dodałam przywrotnik ostroklapowy, tojeść kropkowaną. Na dosadzenie czekają jeszcze tawułki kolorowe, ale na razie przygotowują się do kwitnienia na innym stanowisku, więc przeszkadzać im nie będę.
Przywrotniki są maleńkie, mam jednak nadzieję, że w przyszłym roku pokarzą co potrafią, a potrafią naprawdę wiele :)

Moje hostowisko po pierwszym założeniu.

Było to pierwsze założenie, bo przedwczorajsza ulewa zmyła wszystkie zrębki i cztery najnowsze hosty :(. Zostały tylko dziury w ziemi. Wczoraj wsadzałam je jeszcze raz. Nie miałam już dobrej pulchniutkiej ziemi i teraz rosną sobie w gliniastej próchnicy. Jeśli czas mi pozwoli, będę to miejsce rozbudowywać. W czerwcu mam obiecaną jeszcze jedną hostę, a potem będę zastanawiać się co dalej.
I już nie mogę się doczekać na pierwsze hostowe kwiaty :)

Pozdrawiam Was gorąco i dziękuję za odwiedziny :)

15 komentarzy:

  1. Koty wspaniale się wygrzewają, musi być im na prawdę dobrze. Zakątek z funkiami prezentuje się świetnie, to bardzo wdzięczne byliny. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Luno. Tak, masz rację, są wdzięczne i cały rok ozdobne:)
      Pozdrowionka.

      Usuń
  2. Ale koty się wyciągają na chodniku XD Dobrze, że ulewa nie zniszczyła za bardzo kwiatów i mogłaś je wsadzić znowu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rudzielec na chodniku, to kot sąsiadów, 14 letni. Ja też się ucieszyłam, że tylko je wypłukało, a nie połamało :)

      Usuń
  3. Twoje Koty są cudne:) Widać, że im dobrze u Ciebie:) Hostowisko wygląda świetnie:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Justynko i miłego weekendu życzę :)

      Usuń
  4. Ewuś sporo pracy w takim ogrodzie,ale zobaczysz jak będzie pięknie .A za jakiś czas wpadnie Ci do głowy kolejny pomysł i będziesz go znów zawzięcie realizować.
    Dlatego życzę powodzonka i czekam na dalszą relację z wzrostu owych nowych roślinek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu, pomysłów to ja mam setki na minutę, tylko czasu i siły aż tyle nie mam. Jednak wierzę, że choć część uda mi się zrealizować.
      Buziole wielkie :)

      Usuń
  5. Hostowisko wyszło wspaniałe , teraz tylko czekać na kwiaty. Hosty bardzo mi się podobają muszę i ja pomyśleć. Mało mamy rabat bo nie mamy czasu pielić , większość kwiatów jest w donicach.Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak Cię podziwiam Marysiu, bo mnie zawsze przeraża bieganie z konewką i podlewanie doniczkowców ;)
      Słonecznego weekendu :)

      Usuń
  6. Super pomysł zrealizowany , a nie myślałaś nad posadzeniem rododendronów [ w cienistych zakątkach] takie miejsca uwielbiają , ściskam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dusiu, rośnie jeden, Nova Zembla wśród paproci. Jest piękny, ale zależało mi na kolorach, a RH mają kwiaty tylko na wiosnę. Dlatego, żeby cieniowi stało się zadość, RH jeden jest, reszta to hosty, tawułki, tojeść i liriope. Będą kwitnąć po kolei ;)
      Buziaczki ślę :)

      Usuń
  7. Piękny ogród ikociaki super.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Kotki bardzo lubią słoneczko. W ogrodzie musi zawsze coś kwitnąć. Lato szybko mija i trzeba nacieszyć oczy pięknymi kolorami.
    Pozdrawiam i życzę dużo słoneczka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ te koty mają cudnie! Widać, że są szczęśliwe, taka rozpusta w wylegiwaniu się, świadczy o ich ufności i spokoju.
    Rabatka na pewno będzie piękna, hosty są bardzo pięknymi roślinami i bardzo je lubię, mam sporą kolekcję:) Polecam do cienistego zakątka brunerę. Może już ją masz:) Jest też wiele odmian, o ciekawych liściach. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy wpisany komentarz :) Są dla mnie bardzo ważne. Dzięki nim wiem, że to co robię, ma jakiś sens.