O mnie

Moje zdjęcie

Kilka lat temu z serca Małopolski przeprowadziłam się na wieś. Teraz to moje spokojne podkrakowskie gniazdo :)
Dzieci odchowałam, mogę się zająć tym co lubię: druty, szydełko, a dzięki ludziom których spotkałam poznaję inne techniki rękodzieła.
Moje wielkie marzenie?  Umieć malować... niespełnione niestety ;)

Kontakt ze mną: efkaraj@interia.eu

Witam wszystkich, którzy są ze mną, wszystkich którzy po cichutku zaglądają i wszystkich, którzy przyjdą tylko raz i nigdy nie wrócą. Cieszę się, że jesteście :)

Obserwują:

sobota, 15 lutego 2014

Szal skończony, zegar już prawie ...

Witam nowe obserwatorki: Lunę-malutką oraz Beatę i oczywiście wszystkich zaglądających na mojego bloga.
Kilka dni temu skończyłam szal z kocurka. Zużyłam 20dag włóczki na drutach 3,5. Szal ma wymiary 50x180cm. Do blokowania użyłam żelazka z parą nastawionego na średnią moc czyli 2 kropki.



Odnawianie zegara z poprzedniego posta już na ukończeniu. W całości przeszlifowałam go średnio ziarnistym papierem ściernym, ponieważ buro-czerwony kolor, którym była zapuszczona/pomalowana skrzynia bardzo ni się nie podobał. Dla przykładu pokażę Wam zdjęcia jak wyglądały ścianki (głównie boczne) przed i po szlifowaniu.



Po oszlifowaniu Zbyś zaszpachlował dziurki po kornikach, a ja nawoskowałam skrzynię pastą woskową w kolorze średniego dębu. Nabrała ślicznej dębowej lekko połyskującej barwy.
Co do tarczy, to się nie popisałam (Ania/Pawanna wyśle mnie za to na szafot). Zaczęłam ją myć, bo brudna była niesłychanie. Pokłady tłustego brudu zeszły razem z powłoką, która się skluszczyła, a literki się rozmazały. Tarczę więc spisałam na straty, nie bez żalu.
Wrócił więc pomysł tarczy dekoupage. Wydrukowałam sobie tarczę z internetu. Na tarczy jest logo Made by Asket. Asket prowadzi bloga http://asket.blox.pl/html. Myślę, że to jedna i ta sama osoba. Napisałam do Niej maila, ale bez odzewu.
Tarczę zrobiłam według kursu w Romantycznym Zakatku. Wyszło jak wyszło, był to mój pierwszy dekoupage w życiu.


Powiem tak, nie nadaje się toto do naszego zegara. Choćby cudne było, zegar jest w stylu art deco, i aż tak mieszać stylu nie można.
Do naszego zegara zainstalujemy tarczę, którą wczoraj wygrałam na licytacji na allegro :)
Kolejne części renowacji, w następnym poście.
Życzę wszystkim słonecznej soboty i Kamilowi Stochowi pomyślnych skoków. Justynie Kowalczyk gratuluję sztafety, była najlepsza ze wszystkich zawodniczek :)
Pozdrawiam Was i dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze.

31 komentarzy:

  1. Szal bardzo ładny !!!
    Fajne kolorki wybrałaś.
    A zegar ładnie wygląda.
    Teraz tylko tarczę wmontować, ostatnie poprawki i gotowe.
    Wiedziałem, że dobrze będzie i że dasz sobie radę.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję Januszu, ja też już się nie mogę doczekać na efekt końcowy :)

      Usuń
  2. Od kolorów szala zrobiło się niesłychanie ciepło jak w lecie :-)))
    Śledzę pilnie to co robisz z zegarem...
    Będzie extra...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, specjalnie wybrałam takie kolory, lubię jak jest kolorowo. Nie ubieram się w ciemności i szarości od stóp do głów.
      Zegar lada dzień i będzie już tykał na ścianie.

      Usuń
  3. Piękny szal wyszedł:) a dzieje zegara będę pilnie śledzić , bo też jeden mam na stanie, choć nie chodzi nie mam serca go wyrzucić.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, nie wyrzucaj zegara nawet jak nie chodzi. Może kiedyś jeszcze zabimba u Ciebie, warto :)
      Jakbys miala wyrzucić, to ja go bardzo chętnie przygarnę ;)

      Usuń
  4. Ewunia ja bym tym krakiem do spękań całość pomalowała , mi się tarcza bardzo podoba
    ale ja się na stylach nie znam ...
    szal jest obłędny ....
    piękny ...matulu ale mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lucy, myślę, że jak przyjedziesz, to będzie już wisiał na ścianie. Przynajmniej się postaramy żeby wisiał :)

      Usuń
  5. Sliczny szal i bardzo ładny wzór.
    Masz rację deoupage do tego zegara nie pasuję. Na pewno będzie piękny.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Teresko, myślę żeby z tego cyferblatu z decu zrobić osobny zegar z mechanizmem już na baterie, do sypialni. Tam mam kapę na łóżku w róże, będzie pasował :)

      Usuń
  6. Efka! Cudnie wyszedł cyferblat! Brawo!!!!! Napracowałaś się przy tym zegarze , ale będzie ślicznie wyglądał! No o szalu nie wspomnę, jest też super:) I jakie ma radosne kolory!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, dziękuję,
      Sama myślę, że jak na pierwszy raz to decu wyszło jako-tako :) Nawet nie myślałam, że szlifowanie drewna będzie takie...męczące, a przede mną jeszcze jedno wyzwanie, stara skrzynia-kufer :)
      Lubię kolory :)

      Usuń
  7. Ewa! Szal piękny, kolory cuuudne, co do zegara ta renowacja dobrze mu zrobi, natomiast jeżeli chodzi o tarczę to mogłaby być gdyby nie ten kwiatowy motyw, ale jestem przekonana, że efekt końcowy będzie świetny.
    Pozdrawiam :-)
    sploooty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu :)
      Zegar czeka na swoje dobre dni.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  8. Cudowny szal :-) Piękne kolory i świetny wzór.
    Bardzo jestem ciekawa, jak będzie wyglądał Twój zegar, gdy skończysz swoją pracę nad nim...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Zegar oczekuje na tarczę, myślę, że niedługo się doczeka.
      Pozdrawiam Kasiu

      Usuń
  9. Szal jest piękny i super się na nim układają kolory:) A zegar - jestem bardzo ciekawa jak będzie wyglądał w pełnej krasie, dekupażowa tarcza jest prześliczna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Renyu za tak miłe słowa :)
      Pozdrawiam Efka

      Usuń
  10. sliczny i bardzo precyzyjnie zrobiony szal! Jestem pelna podziwu :) A co do decoupage tez dopiero co sie wzielam za owa sztuke:) Pozdrawiam i zapraszam rowniez do siebie szymkowerobotki.blogspot.ie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, byłam, widziałam i wcale nie widać, że dopiero zaczęłaś :)

      Usuń
  11. Oj szal jest bardzo optymistyczny..ot taki w moich kolorkach. Bardzo zaciekawił mnie twój post o renowacji. No wcale nie powiedziałabym, że tarcza to twój debiut w decoupage.( Dobrze, ze nie widziałaś mojego).
    Pozdrawiam ciepło i czekam na kolejne odkrywanie decoupage...a może zainspiruje Cię sutasz..podziwiałaś ostatnio u mnie.Dziękuję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M.Argherito, sutasz zostawiam sobie na deser :)

      Usuń
  12. Śliczny szalik! Bardzo podobają mi się jego kolory

    OdpowiedzUsuń
  13. Ewuniu z niecierpliwością czekam na dalszą relację.
    Tarczę zostaw do kolejnego zegaru, który będziesz odświeżać.:)))))))))
    Bo zakładam, że gdy już skończycie to cudo, to na jednym się nie skończy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tarcza z allegro dotarła dziś do mnie. Różana zostanie wykorzystana do innej koncepcji :)

      Usuń
  14. Piekny szal, równiez jego kolorystyka, taka ciepła, energetyczna... zdolne masz łapki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, uwielbiam energetyczne kolory :)

      Usuń
  15. Szal fantastyczny a i podziwiam zdolności renowacyjne. Ciekawa jestem nowego zegara.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję:)
      Zegar dziś będziemy kończyć, więc pewnie wieczorkiem będą zdjęcia.

      Usuń
  16. Szal piekny a na renowacji nie znam sie ale podziwiam cie ze tyle az potrafisz to jest bardzo duzo.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy wpisany komentarz :) Są dla mnie bardzo ważne. Dzięki nim wiem, że to co robię, ma jakiś sens.