O mnie

Moje zdjęcie

Kilka lat temu z serca Małopolski przeprowadziłam się na wieś. Teraz to moje spokojne podkrakowskie gniazdo :)
Dzieci odchowałam, mogę się zająć tym co lubię: druty, szydełko, a dzięki ludziom których spotkałam poznaję inne techniki rękodzieła.
Moje wielkie marzenie?  Umieć malować... niespełnione niestety ;)

Kontakt ze mną: efkaraj@interia.eu

Witam wszystkich, którzy są ze mną, wszystkich którzy po cichutku zaglądają i wszystkich, którzy przyjdą tylko raz i nigdy nie wrócą. Cieszę się, że jesteście :)

Obserwują:

sobota, 2 marca 2013

Kosz z papierowej wikliny

Może się uda... Miałam już zarzucić tę formę rękodzielniczą z racji tego, iż cokolwiek robiłam ( oprócz wianków) zwężało mi się w zupełnie nie tych miejscach i w nie tą stronę co trzeba. A tymczasem córka poprosiła mnie o zrobienie koszyka, a raczej kosza na plastiki. Bo jest eko... Nie traktowałam tego poważnie, ale dziś stwierdziłam, że spróbuję. W końcu od Bożego Narodzenia na półce leżą niewykorzystane uplecione rurki. Raz kozie smierć, co wyjdzie to wyjdzie. Najwyżej skończy w kominku.
Zaczęłam od wyplatanego denka, ponieważ denko z tekturki musiałoby schnąć, a ja nie mam czasu. jakoś idzie. Rurki co prawda trochę mi się załamują, ale opanowuję je powoli :). Rurek starczyło na tyle koszyka:

Wiem, że jest "krzywawy" i bardzo prosty w swojej formie, ale to mój pierwszy kosz i do tego takiej wielkości, ma średnicę 30 cm. Docelowo chciałabym, żeby miał 60 cm wysokości. A jak już wyplotę, będę szukać w wiklinowych blogach, jak to coś pomalować, żeby się nie rozmoczyło od razu :/

Edit.

Nawet jeśli kosz nie będzie się nadawał do postawienia w kuchni, to już jest na niego chętny :)




To ja lecę rurki kręcić... miłego weekendu dla wszystkich.

9 komentarzy:

  1. O kurcze ,na ten widok aż się roześmiałam.Dlaczego piszesz,że trzeba czekać aż dół wyschnie ,chyba ,że nie kleisz pistoletem.Ja czekam na efekt końcowy i nieważne,że wyjdzie krzywy bo będziesz wiedziała,że jest tylko Twój i z tego trzeba się cieszyć.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz Danusiu, wianek kleiłam pistoletem i dzwoneczek też, a jak oglądałam na blogach jak zrobić denko, to nic o pistolecie nie było tylko o wikolu i że musi schnąć. A pistolet mi leży obok i jakoś nie załapałam. No ale, już jest i tak "po ptokach" :) następnym razem już będę mądrzejsza :)

      Usuń
    2. Tylko cieniutko tym klejem,żebyś nie przesadziła ilością bo będzie grubo.A pomysły to jakoś same mi wchodzą do głowy tak już mam,że zawsze robię wszystko po swojemu.Buziaki i czekam na efekt końcowy koszyka.Tylko nie zapomnij go pokazać:)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Lucynko, w nocy zwinął się w tym koszu w kulkę i tak spał :) Chyba kosz nie doczeka końca roboty, bo Batmanek obgryza wystające rurki :)

      Usuń
  3. No Ewcia, musisz drugi zacząć robić dla drugiego kota, a potem trzeci na plastiki :D:D:D
    Fajnie wychodzi ten kosz, nie zrażaj się, chyba jednak masz do tego smykałkę.Co do malowania zauważyłam, że bejca wodna się nadaje dla uzyskania koloru , można w dwóch warstwach dla lepszego odcienia i na to lakier akrylowy też wodny. Koszyk staje się sztywny i zabezpieczony od wilgoci. Tylko kolejne warstwy dobrze jest wysuszyć. To na tyle co nauczyłam się z papierowej wikliny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A nie rozmoczy się papier od wodnej bejcy? Gdzieś czytałam, że lakiero bejca powinna być, ale zdania są różne. Ten koszyk jest duży, więc jak namoknie, to boję się, żeby się nie rozwalił.

    OdpowiedzUsuń
  5. a tu wiklinowo i super...czekam na efekt...ponadto podobaja mi sie wyroby z wikliny,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jutro uda mi się pomalować. Kupiłam lakierobejcę, ale znów nie mam pędzla czystego. No to muszę jeszcze jutro po pedzelek się udać :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy wpisany komentarz :) Są dla mnie bardzo ważne. Dzięki nim wiem, że to co robię, ma jakiś sens.