O mnie

Moje zdjęcie

Kilka lat temu z serca Małopolski przeprowadziłam się na wieś. Teraz to moje spokojne podkrakowskie gniazdo :)
Dzieci odchowałam, mogę się zająć tym co lubię: druty, szydełko, a dzięki ludziom których spotkałam poznaję inne techniki rękodzieła.
Moje wielkie marzenie?  Umieć malować... niespełnione niestety ;)

Kontakt ze mną: efkaraj@interia.eu

Witam wszystkich, którzy są ze mną, wszystkich którzy po cichutku zaglądają i wszystkich, którzy przyjdą tylko raz i nigdy nie wrócą. Cieszę się, że jesteście :)

Obserwują:

środa, 29 stycznia 2014

Przyszła zima, zimna, wietrzna i śnieżna

A tak liczyłam na anomalie pogodowe, że jej nie będzie. Naiwna ja. Przyszła i zasypała świat bialym puchem.




Kociaste też nie lubią zimy. Większość czasu przebywają w domu i śpią. Oprócz Batmanka, bo on nie umie nic nie robić.

Eranka
Julcio
Batmanek
A ja nic nowego nie zrobiłam, nadal mam na drutach szal, a na szydełku obrus. Muszę się zmobilizować i zacząć kończyć robótki.

Dziękuję Wam za odwiedzanie mnie i za wszystkie komentarze :)



16 komentarzy:

  1. Ja też liczyłam na to, że zima nie nadejdzie :) Trudno, teraz przynajmniej mam wymówkę, żeby - dokładnie tak, jak Twoje koty - przez większość czasu przebywać w domu i spać :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Z drugiej strony lepiej,że przyszła bo anomalie pogodowe nie wróżą nic dobrego .Lepiej ,że jest teraz niż np. w maju,chociaż ja już tęsknię za wiosną i śpiewającymi ptakami,roslinami budzącymi się do zycia .Najlepiej jak wszystko jest jak powinno być i kiedy powinno być .Trzymaj się Ewcia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja sobie Danutko pomyślałam, że przez ostatnie parę lat, zimę miała co roku bardzo śnieżną, długą i mroźną, a i tak z początkiem maja przychodził przymrozek i kwiatki ścinał. To chyba jak ma przyjść, to i tak przyjdzie...
      Taki klimat ;)

      Usuń
  3. Efciu, ja tez myślałam, że zimy nie będzie! Tak się cieszyłam, a tu w tej chwili jest - 15, wieje i śnieży. Piękne masz koty. U mnie gromada psów:) Ale koty też kocham:) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, Aniu, chyba jednak musiała przyjść, choć dobrze, że późno, to i krótko u nas zostanie. Potem już słonce będzie coraz wyżej więc i temperatury będą coraz wyższe :)
      U nas też teraz już cieplej, ale wilgoć i wiejący wiatr potęgują uczucie zimna.
      Pod Wawelem Wisła zamarzła.

      Usuń
  4. Ewa ale pomyśl że tam pod śniegiem odpoczywa kawałek Prowansji, biały i słodki winogron, lawenda, ławeczka :) Śniegi spłyną już niedługo, połowa już za nami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tylko to mnie podtrzymuje na duchu Emko :)

      Usuń
  5. Późno bo późno, ale się wzięła i zjawiła.
    Od zimy wolę każdą porę roku, łącznie z upalnym latem i błotnistą jesienią.
    Strasznie mi się podobają te Twoje Kociaste.
    Pogłaskać proszę od cioci Marty. :))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martusiu, ja też wolę każdą inna porę, nie przeszkadzają mi letnie upały.
      Kociaste wymiziane, odmruczały zadowolone do cioci Marty ;)

      Usuń
  6. Mobilizuj się, koniecznie. U mnie śnieg przeterminowany, nowego nie widać. Mróz trzyma, ale to nie on stanowi problem, a wiatr, który hula za oknem. Julcio widzę ze znakiem na uszku. Moja Rysia też naznaczona, ale jakoś ciągle przeciwna jestem takiemu oznakowywaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny na moim blogu Monotemo :) W weekend prawie skończyłam szal.
      Co do Julcia, był odłowiony jako kotka z piwnicy. Siedział między kociętami i je wylizywał. Dopiero po uśpieniu i obcięciu kawałka uszka, wetka zajrzała pod ogon. Mam teraz znakowanego kocurka :)

      Usuń
    2. Mówię: mobilizuj się, a sama ledwo ruszyłam robótkę :) Mam nadzieję, że nioedługo pokażesz swój szal, bo u mnie jeszcze końca nie widać. Głaski dla Julcia. Świetne imię :) Czasem warto się pomylić w rozpoznawaniu płci ;) Mówię o kotach :D

      Usuń
  7. Masz fajna kociarnię, mam na mysli koty :) Mnie w tym roku polska zima ominęła, nie zasmakowałam jej ani, ani... :) Ale nie żałuję, podziwiam na waszych zdjęciach i to mi wystarvzy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Agnieszko, całe szczęście nie musiałam znosić tej zimy długo, tylko dwa tygodnie trwała :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy wpisany komentarz :) Są dla mnie bardzo ważne. Dzięki nim wiem, że to co robię, ma jakiś sens.