O mnie

Moje zdjęcie

Kilka lat temu z serca Małopolski przeprowadziłam się na wieś. Teraz to moje spokojne podkrakowskie gniazdo :)
Dzieci odchowałam, mogę się zająć tym co lubię: druty, szydełko, a dzięki ludziom których spotkałam poznaję inne techniki rękodzieła.
Moje wielkie marzenie?  Umieć malować... niespełnione niestety ;)

Kontakt ze mną: efkaraj@interia.eu

Witam wszystkich, którzy są ze mną, wszystkich którzy po cichutku zaglądają i wszystkich, którzy przyjdą tylko raz i nigdy nie wrócą. Cieszę się, że jesteście :)

Obserwują:

sobota, 21 lutego 2015

Zaległe decu i bieżące drutki

Witam serdecznie wszystkich oraz nowe obserwatorki Marię i Olę oraz Magdę i Mirkę, cieszę się, że zechciałyście zagościć w moich progach, zapraszam na dłużej :)

Niewiele się ostatnio u mnie dzieje robótkowego, a to z powodu choroby naszej Pusi, która niestety do zdrowia nie ma już szans powrócić. Robimy co się da, z lekarzami weterynarii, żeby żyła sobie bez cierpienia i spokojnie.

W wolnych chwilach powstało walentynkowe serduszko dla dwojga. Wisi sobie teraz w naszej sypialni.






Drugą rzeczą jaką zrobiłam, to słój na herbatę. Kiedyś był w nim miód. Miodek został zjedzony, więc szkoda było zostawić taki fajny słoik samemu sobie.








Wreszcie zabrałam się za drutki. Już mi było za nimi tęskno. Przesyt szydełkowych tworków?  Chyba tak. Powstaje więc grafitowe cosio, na wymiankę z Bożenką. Tylko proszę, trzymajcie kciuki, żeby wyszło co ma wyjść, bo schemat co prawda dostępny, ale na dużo grubszą nitkę i druty. Dopasowuję z głowy, zupełna samowola interpretacyjna ;)



Widoczne czerwone i niebieskie nitki, to kordonek, który zastępuje piękne dyndające na drutach markery, a których dyndanie mnie lekko rozprasza. Nie ma to jak peerelowski patent :)

Życzę Wam miłego, ciepłego weekendu :)


44 komentarze:

  1. Kiedyś tez bawiałam się decu. TO fajny i szybki sposób na odnaiwani i upiększanie. Słoiczków na pyszną herbatkę nigdy dość:)
    Na druty tez mam wielką ochotę ale najpierw muszę je zakupić i trochę się poduczyć:) ale to może plan na przyszłą zimę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To będę trzymac kciuki za efekty drutkowe :)

      Usuń
  2. Decu świetne, druty zawsze zajmą ręce i odsuną smutki , pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Dusiu, drutki wyciszają.
      Pozdrawiam również.

      Usuń
  3. współczuję Pusi, ale dobrze, ze ma takich opiekunów, którzy chcą ,żeby nie cierpiała.
    Jak znajdziesz chwilkę to zajrzyj do mnie zaczynamy wspólna naukę decu, może znajdziesz coś dla siebie?
    pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wybacz, znowu wlazłam nie z tego konta co trzeba :)
      http://reanja1.blogspot.com/2015/02/decoupage-nasze-poczatki.html

      Usuń
    2. Na pewno do Was wpadnę i oblukam temat :)
      Dziękuję :)

      Usuń
  4. Fantastyczny pomysł na słoik, dzięki za inspirację :)
    A mój cosiu już mi się podoba i niech żyje PRL ! :)
    Buziaki :)
    Ps. A ja " już " mam ramkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty Bożenka tak się nie spiesz, bo wiesz ile ja mam jeszcze do końca??? A zakładając jeszcze nieplanowane prucie to hoooooo ;)

      Usuń
    2. Na razie mówię o ramce, spokojnie termin mamy jak gdyby ustalony :)

      Usuń
  5. Druty i deku to dla mnie czarna magia, nie moja bajka ale podziwiam. I z całych sił trzymam kciuki za Pusię. Za dużo ostatnio odchodzi zwierzątek od nas. Za dużo. Przytulam, potrzeba wam teraz dużo sil i dobrej energii.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiem jak to jest gdy nasza psina niedomaga i nie ma już dla niej szans. Przeżyłam to dwa lata temu gdy nasz Black zaniemógł. Ciągły niepokój, strach i żal spojrzecpsinie w oczy. Bardzo Ci współczuję. Słoiczek masz świetny i znów przykład wykorzystania niby nieużytków. Pozdrawiam serdecznie,trzymajcie się i buziak dla Pusi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, trudny to temat, ale i tak lepiej jest gdy to one odchodzą pierwsze, a nie my je zostawiamy.
      Dziękuję Haniu.

      Usuń
  7. Wspaniałe serducha zrobiłaś,jak widzę ten Twój słoik to mam ochotę iść do piwnicy i pokombinować coś z moimi słoikami,bo mam ich parę sztuk :))
    Ciekawe co tam kombinujesz do Bożenki,myślę że niebawem nam pokażesz :))
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez mam taką nadzieję, że jednak mi wyjdzie i będę miała co pokazać :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Słoiczek jest piękny! Mam taki sam, ale miodu jeszcze nie zjadłam:) Ewciu, robisz coś na drutach co nazwałaś cosio, nie wiem co to jest? Czy to szal bez szwów?
    Pozdrawiam cieplutko!
    U mnie wiosna pełną gębą,kwitną żonkile, pierwiosnki i kamelie. Kamelie to cud natury, szkoda, że u nas nie mogą rosnąć:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, ja też chcę wiosny!!! Ależ Ci dobrze :)
      Na drutach nie szal, a ponczo robione na okrągło, bezszwowe - to się zgadza :)
      Pozdrawiam Cie serdecznie :)

      Usuń
  9. Ewuniu uroczy ten słoiczek na herbatę a to coś na drutach to....cosik?

    OdpowiedzUsuń
  10. Ewciu bardzo mi przykro z powodu Pusi, jejku oby nie cierpiała :( smutno mi..... eh ten świat jest na prawdę okrutny .ale cieszę się ze tak troszczysz się o zwierzęta. To bardzo szlachetne! Kochana słoiczek jest przecudny !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Szymciu, dawno Cie nie było :)
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  11. Niby nic się nie dzieje, a tu serducha, słoiczek i coś na drutach. Ciekawa jestem co z tego cosia będzie.
    Moja psiula też jest stara i już się martwię, że może chorować. Najważniejsze, żeby Pusia nie cierpiała.
    Trzymaj się dzielnie. M

    OdpowiedzUsuń
  12. Piszesz, że niewiele się dzieje, a ja tu widzę serducha, słoiczek.
    Wszystko tak pięknie ozdobione!!!
    No i na drutach się robi :)
    A jak wygląda, gdy się już dzieje ?? ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zadaję to samo pytanie co Janusz B.; bo dzieje się u Ciebie dużo. Biedna Pusia, bardzo Wam z tego powodu współczuję, bo znam ten ból gdy ukochany zwierzak choruje i nic nie możemy na to poradzić.
    Serduszka super, słoiczek po miodku, elegancko ozdobiony, a szarości na drutach, cóż przyjdzie czas, to się dowiemy co to, jak mówi moja wnuczka.
    Pozdrawiam niedzielnie. Trzymajcie się cieplutko.)

    OdpowiedzUsuń
  14. Serca zakochane dwa , zamieszkaly w sypialni pięknie. Słoiczek po metamorfozie znalazł wspaniałe rozwiązanie , śliczne motywy decu. Ciekawe co spadnie z drutów ??/ Prezeżywalam chorobę niejednego psa i wiem jak to jest .... eheh życie . Nic nie poradzimy. Miłej niedzieli Ewuś.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wzruszające jest to serduszko dla dwojga. niezwykły pomysł Ewuniu. Słoik wspaniale ozdobiłaś, podoba mi się wzór. A z robótką na pewno sobie świetnie poradzisz.
    Dobrze, że opiekujecie się Pusią, dopóki można trzeba walczyć. Wiem jakie to trudne bo sama przeżyłam.
    Miłego tygodnia Ewciu.

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajny sloiczek-slicznie wykonany.Serduszka super.Wspolczuje wam z powodu pieska,trzymam kciuki za Pusie.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajne serduszka i pojemniczek a drutowe coś zapowiada się ciekawie, szczególnie kolorystycznie przypadło mi do gustu ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Ewuniu słoiczek pierwsza klasa. A za drutami to chyba tez zatęskniłam , tylko matko kiedy ja na to mam czas znaleźć ???
    Zdróweczka dla Pusi , oby nie cierpiała.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Trzymam kciuki, żeby wyszło wszystko jak należy. Ja na drutach niestety nie potrafię a szkoda.... Słoiczek super teraz wygląda, zawieszka bardzo fajna. A Pusi mi żal, bidulka :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja, jako markery stosuję pętelki z kontrastowej włóczki:-) I oczywiście trzymam kciuki, żeby wyszło, co ma wyjść! Słoiczek rzeczywiście ciekawy i byłoby wielkim marnotrastwem go nie wykorzystać, super go zdekupażowałaś.
    Pusi szkoda, ale co zrobić... taki los.

    OdpowiedzUsuń
  21. jak to jest dla ciebie "nic się nie dzieje" to ja nie chcę wiedzieć jak wygląda "się dzieje" ;-)

    a psiaka szkoda, wiadomo... przyzwyczajamy sie do nich i czasami kochamy bardziej niż ludzi bo one
    kochają tak bezwarunkowo.... oby jak najdłużej

    OdpowiedzUsuń
  22. Śliczne decu, a drutowa robótka.. no no, będzie coś konkretnego;) Mnie jeszcze szydełko pociąga, ale tylko małe elementy;)
    Miłego dnia Ewuś:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zapraszam na morską wymiankę:)
    http://dekupagekinii.blogspot.com/2015/02/tak-na-zakonczenie-zimy-poczatek-wiosny.html

    OdpowiedzUsuń
  24. Witam :))

    Niestety cos kliknęłam, cos nacisnęłam i utraciłam możliwość publikowania postów na swoim blogu. Już to przebolałam ale szkoda mi troszkę więc założyłam nowy. Jeżeli chcesz - zagadnij do mnie proszę.

    Pozdrawiam serdecznie. Dorota
    http://sielskachata.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. piękne prace ...swietne te serducha są ...
    Ewunia nie próżnujesz ...widzę , że cięgle coś tam majstrujesz ...szkoda , że mam tak daleko do Ciebie
    razem byśmy zmajstrowały coś

    OdpowiedzUsuń
  26. Wspaniałe prace!!! I na drutach coś ciekawego się zapowiada!!!
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo ładny kolor ma ta wełna. Ciekawa jestem co z niej wyjdzie. Mam nadzieję, że się pochwalisz.

    OdpowiedzUsuń
  28. Jaki ładny ten słój na herbatę.Pusi życzę zdrowia na tyle,na ile to mozliwe. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  29. śliczny słoiczek:) A druciki na pewno zrobią cos pięknego:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Kochana słoiczek jest przecudny, zapraszam na wyzwanie marcowe http://kreatywnybazarek.blogspot.com/2015/03/marcowe-wyzwanie-kwiatowe.html

    OdpowiedzUsuń
  31. Śliczny słoiczek :) w sam raz na taką sypaną herbatkę :) serducha boskie :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy wpisany komentarz :) Są dla mnie bardzo ważne. Dzięki nim wiem, że to co robię, ma jakiś sens.