O mnie

Moje zdjęcie

Kilka lat temu z serca Małopolski przeprowadziłam się na wieś. Teraz to moje spokojne podkrakowskie gniazdo :)
Dzieci odchowałam, mogę się zająć tym co lubię: druty, szydełko, a dzięki ludziom których spotkałam poznaję inne techniki rękodzieła.
Moje wielkie marzenie?  Umieć malować... niespełnione niestety ;)

Kontakt ze mną: efkaraj@interia.eu

Witam wszystkich, którzy są ze mną, wszystkich którzy po cichutku zaglądają i wszystkich, którzy przyjdą tylko raz i nigdy nie wrócą. Cieszę się, że jesteście :)

Obserwują:

piątek, 8 kwietnia 2016

Nowy/stary abażur

Witam Was wszystkich :)

Pogoda dziś wieczór już się popsuła, jest chłodniej, kropi deszcz. Ale przecież deszcz jest potrzebny młodym roślinom. Zapowiada się deszczowy weekend, będzie czas na podgonienie z wyzwaniowymi pracami u Danusi i u Ani.

Póki co realizuję projekt "udomowienia" wnętrza przyczepy kempingowej. Mam całkowitą dowolność w działaniu i to mi bardzo odpowiada. Co z tego wyjdzie, zobaczę za kilka tygodni. Na pierwszy ogień poszło oświetlenie.
Po oczyszczeniu, szlifowaniu, malowaniu uszyłam abażur, który wykończyłam szydełkową taśmą.

Plan był taki, żeby materiał nie był przylepiony do rantu. Jest ściągany i można go prać.
Teraz będę pracować nad zasłonkami i firankami.
I to właściwie tyle z prac robótkowych. Ogród był ważniejszy.

Lada chwila trysną śnieżną bielą Tawuły van Houtte'a

Forsycje mają swoje dni



Wszystkie rabatki zgrabione, spulchnione, odchwaszczone czekają na wiosenny deszczyk :)

59 komentarzy:

  1. Abażur przecudny! A forsycje królują w tym roku!

    OdpowiedzUsuń
  2. Abażur wyszedł Ci wspaniały

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny abażur!
    U mnie też chłodniej, ale nic nie będzie mnie w stanie jutro zatrzymać w domu, nawet deszcz hehe, za długo czekałam na tą chwilę;)
    Buziaczki Ewuś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się Aniu ;)
      Tyle czasu nad papierami, to teraz wyfruniesz jak ptak z gniazda :)
      Całuski :*

      Usuń
  4. Piękny abażur:) Wiosna w ogrodzie zachwycająca. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie Twój komentarz Anetto :)
      dziękuję :)

      Usuń
  5. wspaniały ten abażur a ja nieustannie podziwiam koleżanki które szydełkują i wzdycham bo choć z igłami mam do czynienia to wszystkich które szyją bądź dziergają jakoś nie lubimy się chyba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Chyba wiem co chciałaś napisać, ale chochlik porwał część tekstu :)
      dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  6. Super abazur. Wieczorem przy zapalonej zarówce na pewno pokój jest piękny i ma romantyczny nastrój . W ogrodzie śliczna wiosna :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kaziu :)
      Takie rozproszone światło bardzo lubię. Nie podoba mi się jak żarówkę widać :)))
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  7. Abazur bardzo, bardzo ładny :-) u ciebie już kwitną tawuły, no proszę to fantastycznie.I forsycja!!! Prawdziwe słoneczko :-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie do wiary, tawuły? Bardzo szybko zakwitły, moim jeszcze sporo brakuje. Forsycje wyglądają uroczo, nawet w pochmurny dzień.
    Abażur jest śliczny Ewuniu, uszyjesz jeszcze zasłonki i będzie jak w domu.
    Przesyłam cieplutkie pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewciu, u nas nie było suszy, a dość długo było ciepło. Na zdjęciu co prawda jest dopiero malutki fragment jednej gałązki, która się wyrwała do przodu, ale reszta ma już widoczne z daleka białe pączki kwiatowe. Myślę, że za tydzień, będzie biało :)
      Dziękuję i życzę Ci spokojnej nocki :)

      Usuń
  9. yyyy...to ma byc przyczepa czy garsoniera? ;-D
    buduar tudzież...
    najwyraźniej bardzo chcesz "udomowić" :-D
    chyba będzie bardzo przytulnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))))))))))
      Kocham Twoje pisanie Dorotko :)))))))))))))

      Usuń
    2. tez cię tosiam,
      że dajesz mi bazę do takowego pisania ;-)

      Usuń
  10. Ewuniu, abażur świetny. Przyczepa będzie tak wyposażona w Twoje robótkowe cudeńka, jak Twój dom, ale za to na wyjeździe nie będziesz tak tęskniła do czterech ścian. Ogrodowe nowinki wspaniałe. U nas wczoraj przeszła burza z gradem i autoalarmy wyły niczym wilki w lesie. Dzisiaj już chłodniej i lekko deszczowo.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Danusiu :)
      Nie lubię gradu, wiele szkód może narobić. Ale nagłe zmiany pogody tak się niestety kończą. Dobrze, że tylko na autoalarmach się skończyło.
      Buziaki :*

      Usuń
  11. Ewuniu, pieknie zrobilas ten abazur. U nas forsycje juz poprzekiwtaly, a tak bylo cudnie. Boje sie o moje hortensje , glicynie itd, bo ma nam troszke przymrozic w weekend, trzymaj kciuki:) Buziaczkia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To u Ciebie Kamillko, wszystko wcześniej kwitnie? Szkoda byłoby krzewów, może jednak nie będzie aż tak bardzo zimno. Będę trzymać kciuki, żeby dały radę :)
      :*

      Usuń
  12. Zazdroszczę CI Kochana Moja tak wspaniałego dużego ogrodu, też mi się marzy, ale narazie muszę zadowolić się tym co mam hihh. Ten abażur jest piękny!!Kojarzy mi się z Wiktoriańskim stylem, cudnie to zrobiłaś i wymyśliłaś : Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję Szymko :)
      Lubię taki styl, jest ciepły, miękki i kobiecy bardzo :)
      Cmok :*

      Usuń
  13. Prześlicznie uszyłaś pokrowiec do abażura. Piękny końcowy efekt!
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepiękny abażur.. Genialny pomysł z możliwością prania.. :)) Widzę, że pracowite dni za Tobą. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martusiu, stary był brudny, a wyprać się go nie dało, bo był przyklejony na amen do drutów. Co prawda był pięknie naciągnięty, nigdzie ani jednej zmarszczki, ale co z tego, jak w takim stanie nie nadawał się do niczego.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  15. A już myślałam, że to wiesz ktory abażur, taki też miałam, zdążyłam unicestwić razem z lampą ... Twój jest przepiekny,materiał to płótno ? Wzór koronki idealnie pasuje, czekam na resztę aranzacji, taka swoboda działania zobowiązuje :-) Buźka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tamten jest Bożenko za wysoki, ale spokojnie, znajdzie i on swoją rolę w życiu :) Za to jeśli chodzi o materiał, to jesteś blisko...bliziutko... Na abażury jest świetny. Luźno tkany, nie za gruby, nie za cienki, dość miękki, a że skończył jako abażur, a nie jako obraz wstążeczkowy, to mi chyba wybaczysz :))))))))))))))))
      Buziol :*

      Usuń
  16. A niech Ci ten deszczyk Ewuniu popada na te roślinki, ależ będziesz wtedy mieć pięknie, ale CI kochana zazdroszczę. Mieszkając w bloku niestety człowiek duuuużo traci.
    Co do abażuru to ja jestem pod ogromnym wrażeniem, jest świetny. Nie przekombinowany a jaki ładny. No i podziwiam ogromnie, bo dla mnie uszycie prostej poszewki na jasia, to rzecz strasznie "skomplikowana" a co dopiero taki abażur :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidziu, nie wierzę, że nie dajesz rady z szyciem. Wszystko potrafisz :)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  17. Ewuniu. Kazde wnetrze z takim abazurem bedzie promienialo cudownym, domowym klimatem. nie moge sie doczekac zaslonek do kompletu :)
    a zdjecia z ogrodu jak zwykle zniewalajace

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię takie cieple, własne dodatki Ewuniu. A na szaleństwo ogrodowe czekam z utęsknieniem :)
      Dziękuję :)

      Usuń
  18. Ewuniu działasz cuda. Uwielbiam te klimaty. Twój abażur faktycznie bije domowym ciepełkiem. Już widzę jak urządzisz sobie tę przyczepkę. Będzie zapewne bardzo przytulnie. W ogrodach robi sie pięknie, chociaz tu na Pomorzu wszystko znacznie później dojrzewa. Buziaczki i miłego odpoczynku w weekend.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale za to może będziesz miała Haniu dłużej wiosnę:)
      Całuski :)

      Usuń
  19. Ewo Ty umiesz odnawiać różne rzeczy. Abażur śliczny.
    U nas też już wiosna na całego. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Teresko.
      Miłego tygodnia :)

      Usuń
  20. Ewciu,jak ja Ci "zazdraszczam" takich umiejętności!! Abażur wyszedł cudny,zresztą nie pierwszy jaki zrobiłaś(przeczytałam Twojego bloga więc wiem:))) Dla mnie szycie to czarna magia bo jestem niespotykanie spokojny człowiek:))) Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jadziu, dziękuję za te słowa, są dla mnie ogromnie miłe :)
      Miłego tygodnia życzę :)

      Usuń
  21. Abażur wyszedł cudnie , a koronka jest super - świetnie dobrałaś wzór. Wydaje się , że u mnie wiosna nie jest jeszcze tak kolorowa jak u Ciebie. Miłej niedzieli !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marysiu,
      jeszcze słabo te kolorki widać. Zdjęcia punktowe dają wrażenie obfitości :)
      Miłego tygodnia :)

      Usuń
  22. Abażur rewelacyjny i na dodatek można go wyprać - to jest pomysł!, dobrze, że możesz po swojemu urządzić. Ogródek sliczniutki, wiosennego deszczyku w takim razie życzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Tino :)
      A deszczyku to już mam dość. Ja lubię sucho, co niestety nie podoba się z kolei moim roślinkom :)

      Usuń
  23. Taki abażur i dom by zdobił, jest uroczy. Lubię zdjęcia ogrodów, nie mam swojego to cieszę się patrząc na zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewuniu, w domu już też mam kilka :)

      Usuń
  24. Ewuniu ślicznie odnowiłaś stary abażur. Urzekła mnie ta ręcznie robiona koronka. Będzie fajny klimacik w tej przyczepce.
    POzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. cześć Ewciu :)
    i dobrze uczyniłaś, że można abażur zdejmować i prać; niektórzy o tym nie pamiętają a przecież się kurzy;
    u mnie forsycje jeszcze nie kwitną tak jak i tawuły... już nie mogę się na nie doczekać;
    szybka jesteś; ja dopiero na półmetku w sprzątaniu a może i jeszcze dalej;
    pozdrawiam wiosennie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Pięknie ubrałaś abażur i sama zrobiłaś koronkę podziwiam :)))
    Moje forsycje i tawuły nie spieszą się z kwitnieniem...
    Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  27. Wiosna niewątpliwie najpiękniejsza pora roku,ale żeby było jeszcze piękniej trzeba się mocno napracować,co tam bóle pleców :) jak się ma kawałek swojego raju to trzeba o niego dbać,cieszą oczy takie widoki.
    Ewcia twoje zdolne łapki wszystko potrafią,abażur jest śliczny i jakże praktyczny,z tym zdejmowaniem to trafiłaś w dziesiątkę.
    Pozdrawiam cieplutko i bardzo wiosennie :)))

    OdpowiedzUsuń
  28. Abażur wygląda uroczo , przypomina mi abażur do buduaru .... aż szkoda go do przyczepy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękny jest, taki stylowy i ciepły:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Fantastyczny abażur :-) Doskonałe połączenie szydełkowej koronki i materiału :-) Bardzo mi się podoba.
    Piękna wiosna u Ciebie.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  31. O mamo! Dawno u Ciebie nie byłam i widzę tu niesamowite rzeczy! Bardzo ładny abażur, prawdziwie domowy:) Będzie pięknie wyglądał w przyczepie. Nada wnętrzu domowego ciepła. Ewuniu, jesteś bardzo pracowita i zdolna. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ewuniu jakoś umknął mi ten śliczny abażur. Szczerze to masz dużo z mojej siostry ona też lubi takie klimaty. Pozdrawiam cieplutko :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ewunia ten abażur jest cudny !! Abażur z ćmami tak mi się skojarzył:D

    OdpowiedzUsuń
  34. Ale kapitalnie to wykombinowałaś, wygląda jak ćmy lecące do światła. genialne!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy wpisany komentarz :) Są dla mnie bardzo ważne. Dzięki nim wiem, że to co robię, ma jakiś sens.