O mnie

Moje zdjęcie

Kilka lat temu z serca Małopolski przeprowadziłam się na wieś. Teraz to moje spokojne podkrakowskie gniazdo :)
Dzieci odchowałam, mogę się zająć tym co lubię: druty, szydełko, a dzięki ludziom których spotkałam poznaję inne techniki rękodzieła.
Moje wielkie marzenie?  Umieć malować... niespełnione niestety ;)

Kontakt ze mną: efkaraj@interia.eu

Witam wszystkich, którzy są ze mną, wszystkich którzy po cichutku zaglądają i wszystkich, którzy przyjdą tylko raz i nigdy nie wrócą. Cieszę się, że jesteście :)

Obserwują:

środa, 6 września 2017

Powakacyjny czas

Witam Was wszystkich serdecznie.

Wiecie co? jesteście Kochane :)
Długo mnie nie było, teraz żadnej systematyczności we mnie, a Wy jesteście i odwiedzacie mnie jak gdyby nigdy nic. To jest na prawdę bardzo, bardzo radosne i miłe. Dziękuję Wam za tę obecność :)

Lato to czas urlopów. Dla mnie w tym roku radośnie szumiało morze.
Uwielbiam nasz Bałtyk. Żadne inne, żadne ciepłe morze, nie ma tego specyficznego uroku. Nigdzie na świecie na plaży nie czuć słonego wiatru z zapachem żywicy sosnowej. Mogę leżeć na plaży godzinami i słuchać.
Trzy tygodnie szybko minęły. Ale odpoczęłam od codzienności bardzo. Pięć lat temu byłam ostatnio nad Bałtykiem. W ogóle pięć lat temu byłam po za domem dłużej niż trzy dni.
Przeczytałam 5 książek:
Nigdy nie przepadałam za kryminałami, ale trylogia Stiega Larssona mnie pochłonęła całkowicie.
Żal, że nie dane było autorowi żyć dłużej...
"Kawalerowie Angeliny" to raczej seria letnich czytadeł. Fabuła jak dla mnie zbyt wydumana, ale przepisy na potrawy warte spróbowania.
"Bitwa" to czasy napoleońskie i kolejny raz uświadomiły mi, że psychopaci potrafią porwać tłumy, aby potem je zniszczyć, tylko dla zaspokojenia własnych, chorych ambicji.

Pokajakowałam po Piaśnicy
Zrobiłam jedną serwetę.

A od kilku dni zimno i mokro. Ja jeszcze nie nacieszyłam się latem. Tak go lubię...
Dziś zrobiłam obchód po ogrodzie i niestety, idzie jesień. Wygląda zza każdego zakamarka.
Przebarwiają się berberysy i trzmielina

Rozchodniki, wrzosy i hortensje wiechowate mają swój czas

Pięknie kłoszą się rozplenice

A letnia rabata idzie powoli spać
 Cieszą oczy, dojrzałe hosty. Udało mi się w tym roku zapanować nad inwazją śliników luzytańskich.
Teraz w ogrodzie czas na przeróbki. Pierwszy w kolejce jest żywopłot. Potem (jak zdążę) chcę zrobić rabatę trawiastą. Jeśli nie zdążę, to choć postaram się przygotować miejsce dla traw, żeby wiosną było już gotowe do sadzenia.
Mam nadzieje, że deszcze już przestaną padać i będzie jeszcze całkiem przyjemnie :)

Do następnego razu, papa :)




27 komentarzy:

  1. Piękna serweta :) A mi tęskno za morzem, oj tęskno... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cię Aldi bardzo. to taka specyficzna tęsknota, która jak już się zakorzeni w sercu, to nic jej stamtąd nie wypchnie. Może się uda nad morze w niedługim czasie?
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. Kawalerów Angeliny zaczęłam czytać ale za dużo tam dla mnie gotowania i jakoś mnie nie wciągnęła. Fajnie, że odpoczęłaś nad morzem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi to gotowanie nie przeszkadzało, lubi e sobie w kuchni poszaleć (jak mam czas. Natomiast ilość pecha przypadająca na jedną osobę, to było już dla mnie za dużo :)

      Usuń
  3. Larson- świetny, choć nie jest to łatwa i lekka lektura :) Dobrze Ewo, że odpoczęłaś, to teraz z nowymi siłami i pomysłami można działać :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyszły już dwa kolejne tomy "Millenium", napisane przez innego autora. Jednak recenzje mnie nie zachęcają.
      Buziaki Justysiu :*

      Usuń
  4. Ech, zazdroszczę Ci Ewuniu tych trzech tygodni nad morzem. Dawno już nie byłam nad naszym Bałtykiem choć to moje rodzinne strony. Może za rok?
    Śliczna jest ta serweta! W Twoim ogrodzie wciąż jeszcze kolorowo i pięknie. Mam nadzieję, że jesień podaruje nam jeszcze odrobinę słońca.
    Przesyłam cieplutkie pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu, dziękuję :*
      Ewciu, rodzinne strony? I nie byłaś dawno? Ale czasem tak nam się życie układa, że się nie da i marzenia trzeba odłożyć na później.
      U nas dziś już przestało padać i nawet słonko co jakiś czas się wychyla zza chmur :)
      Buziaczki Ewuniu

      Usuń
    2. Urodziłam się nad morzem ale rodzice przenieśli się na południe kraju. Odkąd dziadkowie nie żyją rzadko odwiedzamy tamte strony. Im człowiek starszy tym trudniej wyruszyć w długą podróż.
      Mocno ściskam!

      Usuń
  5. Świetnie , że pobyt nad morzem miałaś udany. Ja również lubię nasze morze i plaże. Mam blisko 60 km. Serweta piękna !!!! O tak jesień idzie ... u nas prawie codziennie deszcz. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysiu, miejsca zamieszkania to Ci zazdroszczę. Tak pozytywnie oczywiście :)
      Dziękuję :*

      Usuń
  6. Ewuniu! Miałaś bardzo Udane wakacje, Serweta jest cudowna, Ogród masz piękny i duży, A w nim dużo pięknych kwiatów - Pozdrawiam Cię Gorąco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu, dziękuję :)
      Ogród to moja oaza spokoju i nawet jeśli nie wygląda jak park, to i tak go kocham :)
      Dużo słoneczka życzę :)

      Usuń
  7. Ewuniu,cieszę się,że odpoczęłaś i nabrałaś werwy i już nie będziesz robiła takich dużych przerw na blogu,który czytam z ogromnym zainteresowanie.Ogród piękny tylko pozazdrościć-niestety ja mam dwie lewe ręce:(((((Serwetka przecudna:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jadziu, dziękuję,
      Bardzo miło czytać takie słowa :*

      Usuń
  8. Ewuniu, super że mogłaś wyjechać, odpocząć i naładować akumulatory. Ja mieszkam nad morzem, a nie pamiętam kiedy nad nim ostatnio byłam... :( Takie to jest życie, że tylko praca-dom, praca-dom i tak w kółko, a o urlopie i jakimkolwiek wyjeździe to mogę póki co tylko pomarzyć.
    W ogrodzie masz cudnie, ja mam kawałek swojego ogrodu na balkonie i się nim zachwycam,a co dopiero jak się ma takie piękny kawałek terenu :) Pozdrawiam Cię gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidziu, ogród, nawet na balkonie to cudowna enklawa spokoju, kolorów i zapachów. Warto go mieć :)
      Na pewno kiedyś przyjdzie i do Ciebie czas, w którym będziesz mogła wyjść na plażę i pooddychać tym cudownym morskim powietrzem :)
      Buziolki :*

      Usuń
  9. Piękny ogród! U mnie to tylko namiastka ogrodu, ale i tak się cieszę, że mogłam coś zasadzić i cieszyć oczy! Dobrze, że wypoczęłaś, to ważne, by przed jesienią i zimą naładować swoje życiowe akumulatorki:))
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie że odpoczęłaś Ewuniu. Serweta przepiękna!
    Larsona czytałam już...uuu, dawno temu, ale to te książki, które zapadają w pamięć na długo.
    Ogród zachwyca. Te nagie ślimaki są największą zmorą:(
    Pozdrawiam ciepluteńko:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ewuniu,cieszę się,że odpoczęłaś nad morzem.Serweta przecudna.Ogród masz boski,rozplenice w tym roku szaleją w sumie nie tylko one sprzyja im pogoda tego lata.Ślimaków u nas mało w tym roku,może dlatego,że nie pada za dużo deszczu.Rabata z trawami na pewno będzie śliczna,mi marzy się rabata z hortensjami będę powoli ją zakładać.Larssona nie czytałam może kiedyś... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Ech... jak ten czas zapiernicza ..następny rok za nami ...czy Majek odczarował kocie przybywanie u Was? co słychać? ...tak strasznie brak mi czasu...bardzo chciałabym się zobaczyć ...

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawa jestem, w którym miejscu nad Bałtykiem byłaś ? Piękny ogród. Mój ogród też mnie wzywa i jeszcze przed zimą muszę zrobić w nim porządki. Pozdrawiam ciepło :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowna serweta!!! Przepiękny ogród!!! Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Też kocham Bałtyk. Miałam nawet w sierpniu pojechać do Gdyni, ale wyprawa nie doszła do skutku. Dobrze Ewuniu, że tak sobie wypoczęłaś, ale później cięzko wrócić do pracy:)))
    Serweta super, czyli ręce były zajęte!
    Ciekawa jestem Twoich przeróbek ogrodowych. U mnie też nieco się zmieniło, trzeba było coś wyciąć, coś nowego w to miejsce posadzić...
    Ale gdybyśmy nie zmieniały ogrodu na pewno nie byłybyśmy tak szczęśliwe!
    Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ewuniu nad morze to i ja bym chętnie pojechała,dobrze że odpoczęłaś,naładowałaś akumulatorki,łatwiej będzie funkcjonować :D
    Trylogię Stiega Larssona czytałam strasznie dawno,ale wciągnęła mnie akcja i z niecierpliwością czekałam na kolejne tomy,szkoda że już go nie ma.Natomiast pojawiła się kontynuacja Millennium,po 10 latach od śmierci autora,napisana przez szwedzkiego dziennikarza Davida Lagercrantza 4 i teraz wyszła 5 część "Mężczyzna, który gonił swój cień" przygód Lisbeth Salander :)
    Jeszcze nie czytałam ani 4,ani 5 bo jakoś opinie nie zachęcały,ale może czas spróbować porównać obydwa pióra :)
    Serweta jest cudna Ewuniu :)
    W ogrodzie masz pięknie,dobrze mieć takie miejsce,gdzie można coś ciągle zmieniać,by cieszyło oczy i serce :)
    Pozdrawiam cieplutko i buziaki zostawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Wypoczęta, zregenerowana Ewciu będziesz teraz tworzyć cudeńka 😁
    Twój ogród nawet zwiastujący jesień zachwyca😊
    Buziaki 🌹🌷

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy wpisany komentarz :) Są dla mnie bardzo ważne. Dzięki nim wiem, że to co robię, ma jakiś sens.